Serwis Informacjny Branży Turystycznej

Wyszukiwarka

Aktualności: wszystkie

Problemy z legalizacją samowoli budowlanej

Problem legalizacji samowoli budowlanej jest często spotykany zarówno wśród hotelarzy, jak i restauratorów. Kłopoty z legalizacją samowoli budowlanej mają nie tylko inwestorzy, ale również powiatowi inspektorzy nadzoru. Niestety, często okazuje się, iż legalizacja takiej budowy jest po prostu niemożliwa.

Na terenach, gdzie brakuje miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, trudno jest zalegalizować samowolę budowlaną, ponieważ konieczna jest ostateczna decyzja, która ustala warunki zabudowy i zagospodarowania terenu. Wymaga tego art. 48 ust. 2 pkt 1b ustawy "Prawo budowlane" (zmieniony jedną z ostatnich nowelizacji). Jednak większość budujących nie posiada takiej decyzji, gdy zaczyna postępowanie legalizacyjne. Dlatego też już na początku są praktycznie bez szans.

Według Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z Gorzowa Wielkopolskiego przepisy te są sprzeczne z konstytucją. W tej sprawie wystąpił nawet do Trybunału Konstytucyjnego.

Profesor Zygmunt Niewiadomski, kierownik Katedry Prawa Gospodarczego w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, uważa, że w miejscach gdzie nie ma planów, obowiązuje porządek przestrzenny wyznaczony ustawami o planowaniu, o zagospodarowaniu oraz o ochronie: przyrody, zabytków, gruntów rolnych i leśnych. Zaznacza, że jeżeli uregulowania te nie zabraniają budowania na danym obszarze, to decyzja o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu tylko potwierdza ten stan. Ma charakter deklaratoryjny i nie może mieć pierwszeństwa przed regulacjami ustaw. Art. 48 trzeba interpretować szerzej, nie pomijając żadnych przytoczonych ustaw. Dlatego też brak tej decyzji nie może przeszkadzać w legalizacji samowoli budowlanej.

Osoba, która zamierza zalegalizować samowolę, musi za to zapłacić, i to wcale nie mało. Mariola Berdysz, dyrektor Fundacji Wszechnica Budowlana wyjaśnia - Ustawodawca chciał, aby opłaty odstraszały od rozpoczynania budowy bez załatwienia wszystkich formalności budowlanych.

Jednak tak samo traktowane są samowole małych i dużych inwestycji komercyjnych. Tyle samo muszą płacić osoby, które nielegalnie stawiają centra handlowe, restauracje, czy hotele i budujący małe osiedlowe sklepiki.

Opłata legalizacyjna wyliczana jest według wzoru zawartego w prawie budowlanym. Zgodnie z nim stawkę 500 zł mnoży się przez 50 i odpowiedni współczynnik: kategorii obiektu oraz jego wielkości. Współczynniki zawarte są w załączniku do prawa budowlanego. Przyporządkowane są one do trzydziestu różnych kategorii obiektów.

Jednak w jednej kategorii XVII mieszczą się: budynki handlu, gastronomii i usług, takie jak: sklepy, centra handlowe, domy towarowe, hale targowe, restauracje, bary, dyskoteki, warsztaty rzemieślnicze, stacje obsługi pojazdów, myjnie samochodowe, garaże powyżej dwóch stanowisk oraz budynki dworcowe.

Obiekty jednej kategorii różnicowane są jeszcze w zależności od powierzchni obiektu. Jednak pierwszy przedział kończy się dopiero na 2500 metrach kwadratowych. Właściciele obiektów zaznaczają, że jest duża różnica pomiędzy lokalem o 30 metrach kwadratowych, a 2500 metrach kwadratowych.

Dodatkowym problemem jest ustalenie przepisów, które należy stosować do legalizacji. Problem wynika z tego, że niektóre obiekty buduje się latami. Niewiadomski wyjaśnia - Inne zasady obowiązywały pod rządami starego prawa budowlanego z 1974 r., a inne w prawie budowlanym z 1994 r. do 11 lipca 2003 r. i po tej dacie.

W październiku bieżącego roku Trybunał Konstytucyjny, odpowiadając na pytanie prawne skierowane z Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu, orzekł, że nie można pobierać opłat od osób, które dopuściły się samowoli budowlanej przed 11 lipca 2003 roku, a teraz zdecydowali się ją zalegalizować.

11 lipca 2003 roku weszły w życie przepisy, na podstawie, których między innymi trzeba wnosić opłatę legalizacyjną. Jednak nie mają tego obowiązku osoby, wobec których wszczęto z urzędu postępowanie przed tą datą i wydano decyzję ostateczną.





Komentarze:

Lepiej budować hotel, restauracje legalnie [2008-02-24 20:57]
Do samowoli budowlanej doprowadzają organy gmin, starostwa jak i nie jasne przepisy. Podam prosty przykład - grunt o pow. 600 m kw, podielony w 1993 r. w myśl ustawy z 1985r. leży odłogiem, bo na nim (własność) nie mogę postawić obiektu pod kątem rekreacji. Mieszkam w Łódzi a działkę mam w Gminie Krokowa. Wystąpiłem (2005) o warunki pod kątem rekreacji i po 25 miesiącach dostałem po uzgodnieniach odmowę na teren, gdzie nie ma zabudowy ( a więc jak można cytować art. 61/1 + rozporządzenie -jaka forma, cechy, sąsiedztwo. Teren wokoło jest wielką szachownicą podzielonych gruntów od 1991 r. Zaskarżyłem do SKO, a SKO wystąpiło do gminy o dodatkowe postępowanie dowodowe- niestety podobny błąd ( górny parametr nieokreślony - brak w prawie )- 7 miesięcy. Decyzję uchylono i znowu czekam już 2 miesiące. Widzę, ze skonćzy się to poprzez WSA, może NSA a w ostateczności w Eur. Trybunale Praw Człowieka ja wyrok z 17.07.2007 r - za zaniedbania w polityce przestrzennej odpowiada państwo - a tym bardziej do prawa własności. Całość będzie trwała 6-7 lat.
W ogólnym bilansie tej sprawy - to jest wina prawa, gminy jak brak rozwiązań w polityce przestrzennej, budowlanej, samowola urzędnicza gmin, brak określonej wiedzy przez urzędników, którzy posługują się szczotkami decyzyjnymi a nie do określonej sytuacji i braku odpowiedzialności za podejmowane decyzje, - a co to doprowadza do zmęczenie materiału ludzkiego.
Stąd się bierze samowola budowlana, gdzie obywatel nie może dysponować swoją własnością do ustaw zaszłych.Temat w tej Gminie Krokowa dotyczy tysięcy takich działek.
Jeżeli byłby możliwy kontakt prze e-maila z p. prof. Niewiadomski byłbym wdzięczny. Pozdrawiam
odpowiedz »

Lepiej budować hotel, restauracje legalnie [2008-07-25 20:56]
odstępstwo od projektu, czy grozi mi podtrzymanie decyzji pierwszoinstancyjnej o rozbiórce? Wybudowałam mały domek w 2000 roku mając plan, pozwolenie na budowę i wszystkie uzgodnienia. Na wniosek sąsiada mam bardzo częste kontrole. Zrobiłam odstępstwa od projektu, zabudowałam wiatrołapek, podniosłam budynek o 60 cm. zwiększyłam o 20 cm ocieplając go steropianem. Wyznaczono mi termin zrobienia planu zamiennego ale nie z mojej winy spóźniłam się, pan który wykonywał mi mapkę powykonawczą ze względu na chorobę ale i nie tylko nie wykonał w terminie- dostałam decyzję I instancji wyburzeniową, gdyż nie uprawdopodobniłam przyczyny, prosiłam o przedłużenie PINB terminu ale mi odmówiono. Złożyłam plan zamienny ale po terminie, wstrzymano mi pozwolenie na budowę. Odwołałam się do II instancji i czekam na wyrok, co mogę zrobić aby decyzja została uchylona!!! odpowiedz »



więcej »