Serwis Informacjny Branży Turystycznej

Wyszukiwarka

Aktualności: wszystkie

Boom na narciarskie inwestycje!

Kto kiedykolwiek znalazł się w austriackim czy włoskim kurorcie narciarskim doskonale wie, jak powinien wyglądać zagospodarowany teren narciarski. Wie także, że Polsce daleko do tych standardów. Choć jesteśmy w tyle, w ostatnich latach zaczynają powstawać nowoczesne i kosztowne obiekty narciarskie w miejscowościach dotąd niewykorzystanych turystycznie.

Pionierem był tutaj Krzysztof Brzeski, biznesmen z Warszawy, który od 1995 roku rozpoczął inwestowanie w Wierchomli. Dzięki niemu wieś, z zapadłego połemkowskiego zaścianka, stała się miejscowością przyciągającą turystów. Brzeski musiał pokonać szereg trudności - przede wszystkim niechęć i marazm nieufnych mieszkańców. Udało mu się kupić odpowiednią ilość gruntów i wybudować wyciąg - najpierw orczykowy, potem bardziej kosztowny, krzesełkowy.

Ja nie ukrywam, że jestem na punkcie Wierchomli i nart zakręcony - przyznaje Brzeski - Ale jest to jednocześnie poważny, atrakcyjny i bardzo rozwojowy biznes. I wśród przedsiębiorców bardzo nośny temat. W końcu na nartach jeździ prawie pięć milionów Polaków. A jakość usług u nas także kiedyś zwycięży.

Za jego przykładem idzie coraz więcej inwestorów. Od kilku lat w polskich górach powstają wyciągi - w Beskidzie Sądeckim, Wyspowym, a także na Podhalu infrastruktura narciarska jest coraz bardziej zaawansowana.

Nawet banki, które sceptycznie podchodziły to tego typu inwestycji, zdają się być bardziej przychylne. 25 mln zł kredytu przyznano na budowę kolejnych wyciągów i hotelu, bo nawet przy założeniu, że sezon będzie zły, kompleks powinien osiągnąć zyski o 30% większe niż rok wcześniej.

Budowa kompleksu narciarskiego w Wierchomli przyczyniła się także do aktywizacji turystycznej doliny latem. Plany przewidują utworzenie "stacji rowerowej" z prawdziwego zdarzenia.

Kompleks sportowy należy w całości do Krzysztofa Brzeskiego, ale lokalni mieszkańcy już dawno przełamali lody, i sami zarabiają na turystyce oferując miejsca noclegowe, gastronomię, pamiątki.

Miejscowość rozwija się prężnie, i wszystko wskazuje na to, że kolejne lata przyniosą kolejne inwestycje, a te jeszcze większy napływ gotówki do zapomnianej niegdyś wsi.




Komentarze:

Wierchomla [2005-11-24 07:39]
Miło czytać,że ktoś coś zrobił,że przekonał samorząd i tubylców do wspólnego interesu. Przdaloby sie cos takiego w Polsce. odpowiedz »



więcej »