Serwis Informacjny Branży Turystycznej

Wyszukiwarka

Aktualności: wszystkie

W lipcu lub sierpniu 1/3 Polaków wyjedzie na urlop!

W zeszłym roku na urlop wybrał się co piąty Polak. W tym roku większość naszych rodaków będzie wypoczywać - wprawdzie znaczna część w kraju, ale z pewnością na wypoczynek za granicą wybierze się o wiele więcej Polaków niż w roku ubiegłym - - wynika z sondażu przeprowadzonego dla "Rzeczpospolitej".

Zgodnie z wynikami przeprowadzonej przez dziennik sondy, w której Polacy odpowiadali na pytanie "Czy wybierają się Państwo na urlop w lipcu albo w sierpniu 2006 roku?":
- 63% zadeklarowało, iż nie wybiera sie nigdzie,
- 17% wyjedzie do rodziny, albo do znajomych w kraju,
- 13% będzie wypoczywać w kraju,
- 4% wyjedzie za granicę,
- 3% oświadczyło, iż jeszcze nie wie.

Na wypoczynek z biurami wybierze się więc tylko 4% Polaków, a więc aż ponad 1,5 mln osób. Biura podróży już zacierają ręce. - W tym roku chcemy obsłużyć 25 tysięcy osób, o 8 tysięcy więcej niż rok temu. Sądzę, że uda nam się zwiększyć obroty do 43 mln zł, z 28,6 mln zł przed rokiem - powiedziała Rzeczpospolitej Marta Radzicka z portalu wakacje.pl, który sprzedaje wycieczki przez Internet.

Najsłabszych wyeliminuje rynek

Obecnie na rynku liczba ofert wyjazdów nadal znacznie przewyższa liczbę klientów. Dlatego słabsze biura podróży wycofują się z rynku. Obecnie (zgodnie z danymi Rzeczpospolitej) jest ich w Polsce 2627, czyli najmniej od 6 lat, a tylko w bieżącym roku działalność zakończyło już 120 organizatorów turystyki. Powodem były oczywiście zbyt wysokie koszty działalności - m.in. drogie polisy ubezpieczeniowe, które organizatorzy muszą wykupywać.

Dodatkowo, na sytuacje w branży wpływa szara strefa - Uczciwym firmom szkodzą nielegalni organizatorzy wycieczek, kolonii czy obozów - powiedział Rzeczpospolotej Jan Korsak, prezes Polskiej Izby Turystyki. - Niemniej dzięki temu, że z rynku wypadają kolejne biura podróży, pozostałe mogą liczyć na większą liczbę chętnych do skorzystania z ich oferty - dodał Korsak.

2006 dobrym rokiem?

Obecnie wiekszość organizatorów i agentów turystycznych szczyci się dobrymi wynikami sprzedaży ofert first minute oraz dostrzegalnym wzrostem liczby klientów. - W tym roku mamy o jedną piątą klientów więcej niż przed rokiem - podzieliła się informacjami z Rzeczpospolitą Maria Baumgartner z biura podróży TUI Polska. - Spośród kierunków zagranicznych wyjazdów największym powodzeniem cieszą się kraje basenu Morza Śródziemnego, w szczególności hiszpańskie Wyspy Kanaryjskie. Nie słabnie popularność Egiptu i wysp greckich - dodała.

Polski Bałtyk czy Teneryfa?

13% Polaków będzie wypoczywać w kraju, a tylko 4% wybierze się za granicę. W praktyce stosunek ten będzie zależał od pogody. - Dwa lata temu mieliśmy słaby sezon właśnie z powodu brzydkiej pogody. Mimo że były rezerwacje, a nawet przedpłaty, ludzie rezygnowali - tłumaczy Beata Dobrowolska z hotelu Amax w Mikołajkach. Na ten lipiec hotel ma zapewnione już 60% obłożenie. To tyle samo, co w analogicznym czasie rok temu.

Podobnie jest w innych ośrodkach nad morzem. - Taką samą liczbę zgłoszeń jak rok temu zebrał już pensjonat Joasia we Władysławowie, który ma 30 miejsc noclegowych. W ubiegłym roku w lipcu i sierpniu obłożenie było stuprocentowe - opowiada właścicielka, która liczy, iż tak samo będzie w tym roku. - Wielu Polaków nie stać na podróż do ciepłych krajów, więc chętnie przyjeżdżają nad Bałtyk. Sama niedawno byłam na Teneryfie. Za pobyt dwutygodniowy jednej osoby zapłaciłam 3 tys. zł. U nas noclegi z wyżywieniem przez taki sam okres kosztowałyby jedną trzecią. A przecież na wakacje jeździ się zwykle z rodziną - argumentuje Barbara Nierzwicka, właścicielka pensjonatu.


Góry na najgorszej pozycji

Najmniej turystów w najgorętsze miesiące jedzie w góry. - Aby to zmienić, do końca lipca ceny w moim hotelu będą o jedną czwartą niższe niż w pierwszym kwartale tego roku - zachęca do wypoczynku w górach Maciej Zieliński, właściciel trzygwiazdkowego hotelu Saol w Krynicy.

W górskich miejscowościach turyści moga liczyć na wiele różnorakich atrakcji - np. Z Krynicy czy z Zakopanego organizowane są jednodniowe wyjazdy zagraniczne, np. do słowackich źródeł termalnych, do Budapesztu i Wiednia. Wiele obiektów przygotowuje również specjalne pakiety dla swoich gości, w których skład wchodzi m.in. bezpłatne korzystanie z siłowni, basenu lub zabiegów odnowy biologicznej. Dla gości organizowane są ogniska z pieczeniem barana, kursy tańca towarzyskiego, paintball - wylicza Zieliński.

A co mówią liczby?

Z badań Instytutu Turystyki wynika, iż w 2005 roku na podróż krajową trwającą minimum 5 dni Polacy wydawali ok. 570 zł. Krótsze wyjazdy były tańsze - ok. 220 zł.

Za wypoczynek za granicą przeciętnie wydawane było niewiele ponad 1400 zł.




Komentarze:

o wakacjach i ich mozliwosciach [2006-05-26 15:37]
Z artykulu wynika, ze zwieksza sie z roku na rok, i to w dosc szybkim tempie, liczba osob wyjezdzajacych na wakacje (obojetnie dokad: rodzina, znajomi, wczasy... ). Skoro w ub. roku 1/5 a w tym 1/3, to mozna przypuszczac, ze w najblizszym czasie procent osob wyjezdzajacych szybko bedzie rowny zachodnim wskaznikom. We Francji, najwyzszym byl 63% kilka lat temu, ostatnio ok. 60% i w ub. roku spadl do ok. 58. Nalezy wziac pod uwage, ze nie wyjechac na wakacje w kraju tak zurbanizowanym, gdzie nie cale 10% mieszka na wsi, to nie to samo, co w Polsce, gdzie ok. 38% mieszkancow kraju zyje w naturze.. Wszystko wskazuje na to, ze wakacje i zwiazane z nim aktywnosci beda mialy przyszlosc (zeby tylko ludziom pozwolono zarobic troche wiecej, anizeli na przyslowiowa zupe codzienna). Dobrze byloby, zeby pracodawcy zrozumieli to co przyjal za fakt niejaki Ford (ktory pierwszy uruchomil tasmowa produkcje samochodow w USA). Szybko "dotarlo" do niego, zeby jego sachody schodzily z tasmy (byly kupowane) to trzeba dac ludziom zarobic i ... podniosl pensjie swoim robotnikom. Bo co komu wielkie ilosci produktow, zalegajacych magazyny, skoro ludzie maja w dalszym ciagu (i do rzadkosci nie nalezy) 600zl. Jak tu myslec o wakacjach!!! Szefowie, badzcie hojniejsi w pensjach, a swiat bedzie dla wszystkich przystepniejszy... Geograf i doktorant z turystyki, oraz wieloletni pracownik hoteli we Francji... M.Woroniecka odpowiedz »

Drogi Pracobiorco [2006-05-28 00:25]
Zapewne nigdy w życiu nie wypłaciłeś z swojej kieszeni ani jednej złotówki jako wynagrodzenia swoim pracownikom (jak i wszyscy urzędnicy z Min.Pracy i Min.Finansów) stąd Twój apel.
Jednak gdybyś zamienił się miejscami ze zdumieniem stwierdziłbyś jak urzędnicy ww ministerstw potrafią skutecznie odwieść pracodawców od podniesienia pensji (propo obniżki składki rentowej to tylko chwyt medialny) a firmy turystyczne od rozwoju (i tym samym obniżenia cen).
Np. wskutek decyzji sprzed 3 lat o zakazie finansowania wyjazdów zagranicznych z funduszu zakładowego pracę straciło kilka tysięcy kierowców i pracowników biur podróży. I ciągle jeszcze tracą. A takich lub podobnych decyzji jest bez liku. Ciesz się więc Proacobiorco, że istnieje jeszce możliwość wyjazdu za granicę z jakiegokolwiek polskiego biura podróży bo wkrótce mogą to być tylko wirtualne biura a prawdziwe pieniądze będziesz wydawać w biurach zagranicznych.
odpowiedz »

o pracy/pracownikach i pracodawcach [2006-05-28 09:40]
To chyba w Polsce tylko mozliwe, zeby dofinansowywac wyjazdy turystom za granice (wszem i wobec). We Francji (nie znam dokladnie, jak to wyglada w innych krajach), Allocation Familales dofinansowywuje najbiedniejszym rodzinom (dzieciom do 16 lat) doplaty w wysokosci ... 4euro (maximum) na osobe. (to jest wysokosc mniej wiecej obiadu szkolnego w szkole panstwowej, bo w prywatnej cena obiadu ksztaltuje sie od 7,5 do 10 euro). Warto sobie porownac rzad wielkosci tego dofinansowania do kosztow tegoz w Polsce (nie znam wielkosci). Dofinansowuwuje odzielnie merostwo (jezeli jest bogate, jezeli ma firmy na swoim terenie i wysokie podatki od mieszkancow, bo te sa ustalane przez poszczegolne merostwa (podatki lokalne jakie placi kazdy mieszkaniec - chyba ze bardzo biedny i zwolniony moze byc w drodze wyjatku, podatki profesjonalne, gruntowe... Ale na takie wyjazdy przez miasto organizowane nie kazdy ma "wejscie" , (ilosc miejsc ograniczona, i na pewno nie rok po roku ta sama osoba). (i nie kazde miasto/gmina ma te same mozliwosci). Tutaj tez ludzie traca prace i to bardzo czesto. Praktycznie co tydzien slyszy sie w masse mediach, ze zamykaja ten czy inny zaklad ( oglaszaja w TV tylko te wieksze) w ramach delokalizacji... mondializacji (jedno z drugim zwiazane). Firmy uciekaja do krajow o tanszej pracy... W zadnym kraju nie jest bezkonfliktowo . Znam z wlasnych obserwacji, ze firmowcy (wlasciciele narzekaja, bankrutuja, likwiduja firme z dnia na dzien a jednoczesnie : jeden z nich otwiera fabryke w Polsce, drugi: wspolnik, zostawil konto 1mln franckow (jeszcze przed epoka euro) w banku szwajcarskim. Informacje "zakulisowe". Nie podaje nazwisk wiec nikomu nie szkodze. Ale przykladow moznaby podac wiecej. Inny: narzeka np. ze firma zle funkcjonuje, ze kryzys, ze... a skad inad wiem, ze przy zakupie "biznesu" nowego zaplacono 2mln frankow w pieniadzach (nie w czeku ani karta bankowa" co tutaj jest na porzadku dziennym i czekiem ludzie placa zwykle zakupy w sklepie (od 100 fr czy nawet powyzej 10 euros). Wiec , roznie to jest z ta uczciwoscia... Nie jestem absolutnie bylym "marksista" i ale przydaloby sie troche ludzkiej uczciwosci i socjalnego myslenia o pracownikach. A jest to mozliwe (nie mowie, ze w kazdym przypadku, jako ze ekonomia ma swoje prawa i teoria tu nie wiele moze). Byl pod koniec wieku pewien przedsiebiorca ktory sie zwal GODIN (imienia nie pamietam). Do dzis istnieje firma (w miescie gdzie zyl i zalazyl te frabryke slynna z piecow ogrzewczych,.. rowniez w Polsce maja swoje przedstawicielstwa). Tenze Pan GODIN, opierajac sie na chrzescijanskiej filozofii pracy, jako pierwszy we Francji, zorganizowas dla swoich pracownikow nie tylko komfortowe domy (jak na tamte czasy), myslal rowniez o kulturze (zalozyl i utrzymywal teatr)... i wiele innych inicjatyw. O nim mowi sie na Univesytecie ( nie zawsze podajac jego prochrzescijanska filozofie, ktora byla baza jego zycia i dzialania). Ta fabryka ma obecnie... odpowiedz »

O kapitalistach i socjalistach w jednej osobie [2006-05-30 09:30]
Celem uzupelnienia odnosnie takowegoz: kapitalista i socjalista w jednej osobie (pan Jean-Baptiste-André Godin (1817-1888) to wiecej mozna uzyskac na encyklopedii (w internecie nawet) na stronie http://www.familistere.com/site/decouvrir/histoire_images/chronologie.php ( tekst w jezyku francuskim). (Familister, to zespol obiektow w miasteczku wybudowanym przez tegoz kapitaliste dla swoich pracownikow. Sa tam, oprocz mieszkan o wysokim komforcie na owe czasy, rowniez i szkoly dla dzieci pracownikow (obowiazkowe i bezplatne). Dbal rowniez o zorganizowanie wolnego czasu (teatr, ....) . Powodzenia w pozytecznych pomyslach... Jak ktos chce to potrafi. (oczywiscie, warunkiem pierwszym to mozliwosc zrobienia kapitalu... a tu ... sporo rowniez zalezy od uwarunkowan "wyzszych" (miedzynarodowych/politycznych). Z pewnoscia, nie bedzie dbal o polskiego pracownika "pierwszy lepszy" wlasciciel firm typu Auchan, Carrefour...., ktory zainteresowany jedynie wysokimi obrotami i jezeli te nie sa zadowalajace, przenosi swa dzialalnosc w inne czesci swiatat (na ten temat bylo ciekawe seminarium na Sorbonie, w Instytucie Geografii, prowadzone przez prof. Matiaccolli (o "niewinnym" tytule : rozwoj lokalny, gdzie zwrocila uwage na strategie firm z rodowodem rodzimym, oraz zagranicznym... Powodzenia zycze (glownie wladzom, poczynajac od lokalnych;..) w podejmowaniue pozytecznych decyzji. ("emigrantka" nie calkiem z wyboru) odpowiedz »



więcej »