Sposoby tanich przewoźników na ściągniecie z turystów dodatkowych pieniędzy
Tematyka:
tanie linie lotnicze, easyJet, Norwegian, Ryanair, AerLingus, Wizz Air, SkyEurope, Clickair, Germanwings, Centralwings, bagaż, w, samolocie, ile, bagażu, do, samolotu, lotniskowa, bagaz, czy, za, bagazu, kg, lotniczych, na, przewóz, odprawa, lingus, podręczny, można
Za bagaż w samolocie trzeba płacić
Tanie linie lotnicze wciąż szukają sposobu, aby bez podnoszenia cen biletów brać od klientów coraz to więcej pieniędzy.
Często każą wnosić opłaty paliwowe, nie wliczając do ceny biletu opłat lotniskowych. Teraz natomiast coraz częściej żądają opłat za zabranie bagażu. Ale to nie koniec, im później uiścimy zapłatę, tym większa będzie cena, od 12 do 48 zł. Za bagaż większy niż podręczny trzeba płacić już w angielskim easyJet, norweskim Norwegian, irlandzkich liniach Ryanair i AerLingus, a także w węgierskim Wizz Air.
Charakterystycznym jest fakt, że linie lotnicze próbują tłumaczyć cały proceder wygodą pasażerów. Utrzymują, że skraca to czas odprawy lotniskowej, zmniejsza ryzyko ewentualnych spóźnień, według nich ci, którzy nie mają ze sobą więcej pakunków niż bagaż podręczny, zapłacą za podróż mniej, bo nie będą płacić za coś, czego nie przewożą.
Prawda jest zupełnie inna, zniechęcanie podróżnych do zabierania bagażu jest na rękę przewoźnikom, lżejsza maszyna zużywa mniej paliwa. Linie nie muszą też płacić firmom handlingowym zajmującym się na lotnisku załadowywaniem, rozładowywaniem i przewożeniem bagaży do i z samolotu.
Jakby tego było mało tanie linie lotnicze chcą nas zmusić do sprecyzowania, ile zamierzamy bagażu zabierać, już w trakcie kupowania biletu. Klient kupując bilet przy pomocy Internetu zapłaci z góry za bagaż, co będzie go kosztować wiele mniej, niż podróżnego, który zgłosi się do odprawy na lotnisku. To duża różnica dla naszej kieszeni (prawie dwukrotnie więcej zapłacimy na lotnisku). Opłata naliczana zostaje od sztuki bagażu za lot od każdego klienta.
Opłaty za tzw. zarejestrowanie (nadanie) bagażu jako pierwszy wprowadził Ryanair. Firma ta pobiera także największe opłaty za jego zabranie. Klient Ryanair dokonujący transakcji kupna biletu i zapłaty za torbę lub walizkę przez Internet wyda 6 euro. Jeśli zrobi to później telefonicznie (tzw. telecentrum) alba na porcie lotniczym zapłaci dwa razy więcej.
Inni przewoźnicy są tańsi. Za przewóz bagażu do luku bagażowego Wizz Air, AerLingus i easyJet zapłacimy mniejszą stawkę niezależnie od rezerwacji przez Internet czy przez telecentrum. Na lotnisku zapłacimy jednak u nich więcej.
W przypadku Norwegian jest możliwe opłacenie bagażu telefonicznie bądź też przez Internet, ale oferuje nam w zamian najkorzystniejsze warunki jego przewozu. Na pokład tychże linii lotniczych można wnieść aż dwie walizki po 20 kg każda oraz do 15 kg bagażu podręcznego. Inni przewoźnicy zezwalają na jedną walizkę do 20 kg i 5 - 10 kg bagażu podręcznego. Włoska linia Air Italy żąda opłaty jedynie za drugi bagaż. Bezpłatnie nadajemy nadal bagaż rejestrowany w Centralwings, Germanwings, SkyEurope i Clickair. Hiszpański tani przewoźnik oferuje nam bardzo korzystne warunki, na jego pokład bowiem możemy zabrać 20 kg bezpłatnego bagażu rejestrowanego (plus kolejne 50 kg nadbagażu, ale oczywiście za dodatkową opłatą), a także 10 kg bagażu podręcznego.