Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ponownie zdecyduje, czy spółki PKP nakładały i nakładają na pasażerów za jazdę bez legitymacji zbyt wysoką opłatę manipulacyjną.
Samego pobierania opłaty manipulacyjnej od pasażerów korzystających z przejazdów ulgowych bez legitymacji nikt nie kwestionuje. Jednak wysokość kwoty, jaką pobiera PKP od nie posiadających legitymacji jest zbyt wysoka.
49,94 zł to za dużo za jazdę ulgową bez posiadania przy sobie legitymacji uprawniającej do tego. Kwota ta to już nie opłata manipulacyjna za nie posiadanie ważnego dokumentu, ale swoistą karą dla podróżnych, którym przysługuje bilet ulgowy. Opłaty w tej wysokości w żaden sposób nie uzasadniają koszty kontroli biletów i tym samym są krzywdzące dla klientów PKP. Dlatego UOKiK zakazał spółkom kolejowym stosowania tak wygórowanej opłaty.
W wyniku decyzji urzędu PKP obniżyło opłaty. Odwołały się jednak do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, gdyż UOKiK nałożył na spółki PKP dość wysokie kary pieniężne. Przewozy Regionalne z Warszawy miały zapłacić prawie 636 tys. zł; Szybka Kolej Miejska w Trójmieście - 142 tys. zł; InterCity z Warszawy - 49,6 tys. zł; Warszawska Kolej Dojazdowa - 34,8 tys. zł.
PKP czeka, więc na decyzję, odnośnie wysokości kar dla poszczególnych spółek przewozowych.