Włochy: przewodnik Michelin wywołał narodową dyskusję
Tematyka:
Włochy, Michelin, przewodnik, hotele, restauracje, w Europie, Europa Wschodnia, Absynt, Bib Gourmand, nagroda, Włochy, Półwysep Apeniński, na Półwyspie Apenińskim, w Hiszpanii, w Niemczech, La Cucina Italiana, konumenci, rattorie a conduzione familiare, obiady domowe
Menu włoskich restauracji zmienia się na gorsze?
Ukazała się tegoroczna edycja słynnego czerwonego przewodnika Michelina, opisującego najlepsze hotele oraz restauracje w Europie. Wśród dobrych wiadomości dotyczących Europy Wschodniej jest taka, że warszawska restauracja Absynt dostała po raz kolejny znak Bib Gourmand czyli nagrodę za stosunek jakości do ceny.
Każde wydanie Michelina to ogromne szczęście lub rozczarowanie. W tym roku rozczarowanie przeżyły Włochy, które mają co prawda to, co jest najwyższym wyrazem uznania tego przewodnika, czyli tę samą liczbę restauracji z trzema gwiazdkami co w zeszłym roku, ale na Półwyspie Apenińskim jest ich tylko pięć, podczas gdy w Hiszpanii sześć, a w Niemczech aż dziewięć. We Włoszech wybuchła dyskusja narodowa na temat osób winnych zaistniałej sytuacji.
W ostatnim numerze cenionego pisma kulinarnego "La Cucina Italiana" napisano, że Włosi sami są winni takiej sytuacji. Włoska kuchnia współczesna jest bowiem często (...) kuchnią improwizacji, idącą za różnymi modnymi nurtami (...), wydaje się także nie mieć solidnych podstaw, biorąc rozwód z kuchnią regionalną, z której przecież się wywodzi.
Z drugiej strony, restauracje muszą obsługiwać nowe pokolenie konsumentów, które nie składa się z prawdziwych smakoszy, ale z ciekawskich i "trendowiczów". Także warszawskie restauracje są niestety tego przykładem. Prawdziwy obraz gastronomiczny narodu powstaje jednak w domach prywatnych. We Włoszech nadal bardzo dobrze jada się w domach rodzinnych, z wyjątkiem dużych miast, w których praca zawodowa nie pozwala ludziom zajmować się kuchnią. W Polsce jest podobnie. Poziom polskiego jedzenia jest nadal o wiele lepszy w domach niż w restauracjach. Słynne przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie mają swoje głębokie uzasadnienie i wielkie znaczenie dla przyszłości polskiej kuchni.
We Włoszech kolebką dobrego jedzenia są małe trattorie a conduzione familiare, czyli imprezy rodzinne. W podobny sposób istniejąca w Polsce tradycja wydawania obiadów domowych powinna być praktykowana, gdzie się da.
A polska gastronomia powinna śledzić ewolucję rozwiniętych rynków i uczyć na np. włoskich błędach.