Serwis Informacjny Branży Turystycznej

Wyszukiwarka

Aktualności: wszystkie

Liverpool: Muzeum The Beatles Story ma polską wersję przewodnika audio

Specjalnie dla polskich turystów, Muzeum The Beatles Story w Liverpoolu opracowało polskojęzyczną wersję przewodnika audio. Pomysłodawcy mają nadzieję, że w ten sposób przyciągną większą liczbę polskich turystów.

Dotychczas przewodnik dostępny był w sześciu językach. Obecnie została wydana polska wersja językowa. Jerry Goldman, dyrektor muzeum poinformował - Podjęliśmy decyzję, że co roku będziemy poszerzać naszą ofertę o kolejny język. Przyznaję, że nie byłem w tym przypadku bezstronny - moja babka była Polką.

Obecnie, w Liverpoolu mieszka około pięć tysięcy Polaków. Przy stale wzrastającej liczbie bezpośrednich połączeń lotniczych pomiędzy lotniskiem im. Johna Lennona, a polskimi miastami, liczba polskich turystów będzie wzrastać.

Goldman wyznał - Cieszymy się, że Polacy przyjeżdżają do nas. Liverpool był zawsze miastem otwartym dla imigrantów. Powitanie nowo przybyłych w rodzimym języku, to najlepszy sposób, by pokazać im, że witamy ich z radością.

Muzeum, które znajduje się w podziemiach doków Alberta, opowiada historię czwórki z Liverpoolu od pierwszych występów w klubie Cavern, jako The Quarry Men, bez Paula McCartneya. Zwiedzający przenoszą się później na ulice Hamburga z początku lat sześćdziesiątych, gdzie The Beatles po raz pierwszy zakosztowali sławy, następnie trafiają do Stanów Zjednoczonych, a także znajdują się na pokładzie żółtej łodzi podwodnej. Ostatnie sale poświęcone zostały losom poszczególnych członków zespołu już po rozpadzie grupy. Odtworzony został biały pokój z białym fortepianem, czyli sceneria z nagrania "Imagine" Johna Lennona. W gablocie w muzeum znajdują się między innymi okulary, jakie nosił John w tamtym czasie, czyli żółte okrągłe szkła w charakterystycznej metalowej oprawce, które zostały wycenione na ponad milion dolarów. Są to najdroższe okulary świata.

Dyrektor The Beatles Story przyznaje, że jest dumny z tego, że jego muzeum jako pierwsze w Wielkiej Brytanii wprowadziło polską wersję językową. Ma nadzieję, że inne obiekty pójdą za jego przykładem.

Dziennikarz "Gońca Polskiego" przyznał, że nagranie zrobione zostało bardzo dobrze. Polska wersja jest poprawnie przetłumaczona, a aktorzy posługują się dobrą polszczyzną.

Dodatkowo, kilka tygodni temu w recepcji muzeum zatrudniono Polkę, studentkę literatury angielskiej liverpoolskiego uniwersytetu, która bardzo chętnie objaśnia Polakom, jak posługiwać się audio przewodnikiem.

Goldman liczy, że muzeum przyciągnie oprócz Polaków, którzy mieszkają w Liverpoolu i okolicy, także tych z Manchesteru, Londynu i z Polski. Marzy, aby Liverpool został umieszczony w ofercie polskich biur podróży, które organizują wyjazdy weekendowe.

Goldman wyznał - Kiedy przed rokiem wprowadziliśmy rosyjską wersję językową, liczba Rosjan, którzy odwiedzili nasze muzeum wzrosła o 25%. Niektórzy przyjeżdżali z Rosji specjalnie do nas. Przypuszczamy, że w przypadku Polaków będzie podobnie, bo już w zeszłym roku ich liczba była o 10% wyższa niż w latach poprzednich.

Każdego roku w sierpniu fani Beatelsów przyjeżdżają do Liverpoolu na tydzień Beatelsów. W bieżącym roku po raz pierwszy wystąpią także polscy artyści, znany w Wielkiej Brytanii zespół Żuki, który kultywuje muzykę lat 60-tych.





Komentarze:

Do londyńskiego Muzeum The Beatles z polskim... [2008-11-09 22:33]
tego nie mozna opisac.trzeba bylo zyc w tamtych czasach zeby to przezyc.zaluje ze mam38 lat i tak malo wiem o bitelsach odpowiedz »

Do Muzeum The Beatles z polskim przewodnikiem [2008-03-22 10:07]
A ja byłem w tym mueum po wprowadzeniu polskiego lektora i muszę powiedziec ze byłem miło zaskoczony-pllski lektor perfekt a muzeum bomba-na ok 1.5 godziny przenosisz sie w atmosferę tamtych lat-polecam wszystkim odpowiedz »

Do londyńskiego Muzeum The Beatles z polskim... [2008-03-05 12:01]
Byłem w tym muzeum zanim jeszcze była udostępniona polska wersja językowa... trochę szkoda... ale ogólnie, pomimo że jestem fanem The Beatles muzeum nie pozostawiło na mnie zbyt dobrego wrażenia... trochę słabo się postarali... Marek W> odpowiedz »



więcej »