W Kaliningradzie w ubiegły piątek, koło południa, przy podejściu do portu wodolot Żeglugi Gdańskiej zderzył się z rosyjskim kutrem rybackim.
Na pokładzie wodolotu płynącego z Elbląga do Kaliningradu była spora grupa dzieci. Nikt nie ucierpiał. Prawdopodobnie winny kolizji był kapitan kutra, który nie zastosował się do polecenia rosyjskiego kontrolera i nie zaczekał przy nabrzeżu.
Nie jest to pierwsze nieprzyjemne zdarzenie, które doświadczyli pasażerowie Żeglugi Gdańskiej. W roku ubiegłym 40 turystów zostało zmuszonych do koczowania w porcie w Ustce, gdy okazało się, że wodolot "Delfin IV" ma awarię i nie może popłynąć na Bornholm, a w 2002 roku grupa pasażerów ugrzęzła na Bornholmie, gdy okazało się, że popsuł się inny statek ŻG - szybki katamaran "Baltic Spirit".
Kłopoty z wodolotami dotykają jednak nie tylko największych armatorów - mają także inni: w ubiegłym roku "Delfin I", którego armatorem była Kołobrzeska Żegluga Pasażerska, w drodze na Bornholm zaczął nabierać wody i 122 pasażerów musiało zostać ewakuowanych na inny statek.
Komentarze:
ŻG [2008-05-02 13:27] Płynołem Lady Assą świetny statek komfortowy ale ceny duże polecam płyńąś lady assą i katamaranami a nie wodolotamiodpowiedz »
Pływające wraki [2008-02-15 14:34] flota żeglugi gdańskiej to pływający złom. powinien się tym zainteresować urząd morski oraz PRS.odpowiedz »
BF [2007-10-03 22:48] my tam tylko najebac sie jedziemy to mozna poczekac jak wodolot sie roz$%^ie bfodpowiedz »
o wodolotach [2006-02-22 17:54] te wodoloty są nie komfortowe ciągle mają awarie to skandal że tak piekna firma ma takie gówna a nie statki to skandal!!!!!!!!!odpowiedz »