Koniec z hotelem Harctur?
Prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu właściciela zmieni warszawski hotel Harctur, położony przy ulicy Niemcewicza. Jego właściciel - Związek Harcerstwa Polskiego sprzedaje obiekt. Pracownicy hotelu, bojąc się zwolnień, głośno protestuje i rzuca ciężkie oskarżenia pod adresem władz związku oraz harcerskiej spółki zarządzającej hotelem.
Nowy właściciel obiektu Wojciech Napiórkowski (szef rady nadzorczej polskiego oddziału amerykańskiego koncernu farmaceutycznego US Pharmacia) planuje wyburzyć budynek i na jego miejscu postawić biurowiec. Załoga hotelu straci więc pracę.
Dotychczas hotel prowadziła spółka Bestharctur. Jednak jej nowy prezes - Wiesław Smolec nie postawił firmy na nogi, a pomiędzy nim a częścią załogi zrodził się konflikt, gdyż pracownicy obiektu zarzucali menadżerowi iż celowo działa na szkodę firmy - zawyżając koszty, zwalniając pracowników i przyjmując na ich miejsce ludzi niekompetentnych.
Była główna księgowa (pracowała w Bestharcturze do sierpnia 2005) powiedziała Rzeczpospolitej: - Mieliśmy wrażenie, że prezes celowo dołuje firmę, że chce doprowadzić do takiego stanu, by można było przekonać wszystkich w ZHP, iż dalsze istnienie Bestharcturu nie ma sensu. Opowiedziałam o naszych zastrzeżeniach naczelnikowi Maślance i niedługo potem zostałam zwolniona. Moim zdaniem to, co dzieje się dziś z hotelem, było dawno ukartowane.
Taką samą opinię podziela większość pracowników hotelu. Wiesław Smolec, prezes Bestharcturu, nie ustosunkował się do zarzutów. Pytany przez dziennikarzy Rzeczpospolitej zasłonił się chorobą (która była fikcyjna, gdyż był w pracy). Powiedział tylko ogólnie, że zarzuty są nieprawdziwe i wynikają z tego, iż w ciągu kilku miesięcy zwolnił ponad 20 osób.
Ciche zamiary
Sprawa Wiesława Smolca trafiła wprawdzie do Naczelnika ZHP, ale stwierdzono, że nie da się zweryfikować zarzutów pracowników obiektu, a prezes Smolec nie przysłużył się załodze obiektu, gdyż restrukturyzował firmę, co z początku zawsze kosztuje i jest "niewygodne" dla pracowników.
Naczelnik ZHP przyznał jednak, że Związek już od dawna szykował się do sprzedaży hotelu przy Niemcewicza. I zamierzał poświęcić go wraz z pracownikami dla ratowania znajdujących się w opłakanym stanie finansów związku (ZHP jest zadłużony po uszy).
Czy postąpiono nie fair w stosunku do pracowników i podnajemców? Z pewnością tak - o planach sprzedaży obiektu i jego późniejszej rozbiórki nie poinformowano ani załogi, ani firm, które wynajmują część hotelu na restaurację i biura (przykładowo obecne właścicielki hotelowej restauracji prowadzą ją od maja br. Zainwestowały w nią, nieświadome, że ZHP chcą sprzedać budynek).
Podpisanie umowy sprzedaży hotelu prawdopodobnie nastąpi jeszcze w tym tygodniu.
Tagi:
Komentarze:
Nieswiadomosc ? [2006-10-12 04:00 24.208.229.*]
Kazdy normalny wlasciciel biznesu, podpisujac umowe o najem lokalu (na restauracje), podpisuje ja na kilka lat i obwarowuje to odpowiednio obliczonymi karami, zeby sie zabezpieczyc. Jakim rozsadkiem wykazaly sie wlascicleki restauracji ? A swoja droga, szkoda ich. odpowiedz »
trzeba umieć pisać artykuły tendencyjne. [2005-11-29 07:45 .*]
trzeba umieć pisać artykuły tendencyjne... ten jest napisany nieumniejętnie i aż razi nahalnośćią odpowiedz »
Nieswiadomosc ? [2006-10-12 04:00 24.208.229.*]
Kazdy normalny wlasciciel biznesu, podpisujac umowe o najem lokalu (na restauracje), podpisuje ja na kilka lat i obwarowuje to odpowiednio obliczonymi karami, zeby sie zabezpieczyc. Jakim rozsadkiem wykazaly sie wlascicleki restauracji ? A swoja droga, szkoda ich. odpowiedz »
|
Dział hotele, pensjonaty:
Dział dla turystów:
|
|
Starsze aktualności:
|
|
|
Zgłoś problem z tą stroną »
|