Komentarze:
Panorama Masakra [2009-01-04 15:18]
Witam wszystkich zainteresowanych! Miałem "przyjemność" spędzenia całego tygodnia w tym "kurorcie" wraz z "zabawą" sylwestrową 2008/2009. Jak na tej klasy ośrodek, wcale nie tani... to czas zatrzymał się tam pod koniec lat 80-tych. Obsługa fatalna, brak komunikcaji między pracownikami, błędy w rezerwacjach zrobionych 3 miesiące przed przyjazdem. Pokój 6 m kw z obdartymi tapetami, obskórną łazienką i TV z anteną, którą trzeba przestawiać przy każdej zmianie kanału (4 programy lokalne). Wi-Fi działa tylko przy schodach. Jeśli znajdziecie fotki w internecie to wszystko jest na nich super, ale tylko na nich.... Zabawa sylwestrowa na sali z zespołem, który więcej siedział i jadł niż grał. Wspomnę jeszczę o miejscy do tańca ok.25 m kw dla 100 osób. Ja więcej tam nie pojadę, a jeśli ktoś chce się przekonać na sobie to serdecznie zapraszam.... Pozdrawiam Patryk odpowiedz »
student hotelarstwa. GWSH [2008-01-03 11:09]
Wg mnie nazywanie takich miejsc osrodkami noclegowymi, czy hotelami jest obrazą dla prawdziwych hotelarzy. Hotelarzem trzeba być z serca. Biznesmenom w hotelarstwie patrzącym tylko na zarobki mówimy STOP. Niektórzy zapomnieli, a może nawet nie słyszeli o etyce hotelarza i hasle przewodnim: "Gość hotelarzowi święty" To karygodne. odpowiedz »
jaka cena taki standart 150 to kosztuje [2007-11-16 16:59]
ale od osoby a nie za caly pokoj , jezeli chcemy jakiegos standaru to placi sie 200 zl od osoby , przy nizszych cenach musimy liczyc sie z brudem i tanim wyposazeniem, ludzie wstydu nie maja placa grosze a maja wymagania , nie ma nic za darmo odpowiedz »
RE:jaka cena taki standart 150 to kosztuje [2008-01-03 11:14]
Sory kolego, ale nie zgadzam się z tobą. W pracy hotelarza chodzi o to by dawać zadowolenie swoim klientom, a nie sprzedawać usługę. Jest takie coś, jak etyka hotelarza. Jak jej nie znasz, to WYNOCHA z rynku i nie nazywaj się hotelarzem. Czasami trzeba zaoferować wyższy standard za niższą cenę. Goście to docenią i na pewno wrócą. Wyrabia się pewną markę, która jest bezcenna, a przy okazji zarabia więcej, aby móc później podnieść standard nie tylko w pokojach ale i w gwiazdkach. Pozdrawiam odpowiedz »
Kiepskie kwatery [2007-10-10 16:08]
Odnośnie kiepskich ośrodków. Nie polecam nikomu ośrodka DRESSO w Sulejowie woj. łódzkie. Warunki bardzo kiepskie! Grzyb na ścianach! Spłuczki w łazienkach nie działają, tynk odpada, wszystko się ogólnie sypie. Byłem tam z klasą na obozie integracyjnym. Na szczęście tylko jedną noc, a potem chamska obsługa kazała nam opóścić pokoje! Na 100 osób został nam 1 pokój, bo musieliśmy mieć gdzie wrzucić bagaże i korzystać z toalety! A w stołówce obiadu starczyło dla połowy osób! Nie wierzcie zdjęciom w internecie! Tam warunki są fatalne! odpowiedz »
za żadne skarby [2008-09-02 19:07]
Uciekać! jak najdalej uciekać od ośrodka Dresso! Przyjechaliśmy tam ok. dwudziestoosobową grupą, organizując tam sobie obóz taneczny. W zasadzie najbardziej zależało nam na dużej sali do ćwiczeń oraz dobrym jedzeniu. Większość z nas widziała już niejeden ośrodek wypoczynkowy, ale co tam zobaczyliśmy i zostaliśmy potraktowani przeszło nasze najśmielsze wyobrażenia. Jak już przedmówcy napomnieli: grzyb na ścianach; zaduch w pokojach; grzejniki działające samowolnie, pozbawione termostatów (przy zamkniętym oknie w pokoju robiło się lepkie i nieprzyjemne powietrze), przy czym rury grzewcze wchodziły w podłogę dotykając łóżka. W pokoju, w którym mieszkały dzieci woda z sufitu kapała na włącznik światła. W innym włącznik był pozbawiony klapki ochronnej, a w podłodze była dziura prowadząca do piwnicy. Co do łazienek- w każdej łazience w pawilonie na zasłonce od prysznica rósł grzyb. Mój pokój postanowił w ogóle jej nie dotykać. Na szczęście brodzik był całkiem czysty. Musiałyśmy też uważać wchodząc do łazienki: z FRAMUGI ciekł ciemnobrązowy płyn niewiadomego pochodzenia, który rozlewał sie później po podłodze w łazience i przedpokoju. Drzwi wejściowe i do łazienki były nie dopasowane i wymagały użycia siły by je zamknąć. Wielką loterią były tez kontakty. Działa czy nie działa, zastanawiałyśmy się próbując naładować komórki czy wysuszyć włosy. Z reguły nie działało. Co do obsługi...horror....Pani kierowniczka uważała się za panią wszechświata i okolic. Oprócz nas, w tym terminie, były jeszcze 3 inne grupy taneczne. Została nam przydzielona sala w tymże pawilonie. Jak ją zobaczyliśmy wszyscy wybuchnęli gromkim śmiechem. Sala miała 15 na 6 metrów, super śliską podłogę i przeciekający na samym jej środku dach. Delikatne drewniane panele już prawie zgniły, bo zamiast jakiegoś wiadra leżała na nich szara przemoczona szmata. Naszym instruktorom udało się wynegocjować salę, na której odbywają się wesela. (w ramach ciekawostki sala weselna została nieudolnie zmniejszona za pomocą photoshopa na zdjęciu na stronie ośrodka). Za salami był cały czas problem i nas przenoszono to tu to tam. Zresztą inne grupy taneczne miały ten sam problem. Miedzy innymi wygoniono nas do "kawiarni", z kafelkową podłogą, gdzie mieliśmy stepować, bo "grupa tańca folkowego miała nagrywać teledysk przez półtora dnia". Innym razem zostaliśmy przeniesieni, bo obsługa musiała posprzątać (chyba po raz pierwszy od 100 lat) salę i ustawić stoły na wesele, które miało się odbyć następnego dnia o 18. Panie sprzątaczki nie mogły tego zrobić gdy my mieliśmy przerwę w ćwiczeniach, bo wtedy miały sprzątać pawilon (czyt. zmyć podłogę). Z ciekawości podglądaliśmy z sąsiednie sali jak pan ratownik łapą bez rękawiczek nakłada na talerze weselników makaron, ustawiane są odkryte dania oraz ciasta i owoce już 7 godz przed weselem. Zamówiliśmy też kilka zgrzewek wody, nasz instruktor kilkukrotnie w mailu, przez telefon oraz osobiści przypominał o tym kierownictwu. Najpierw przyniesiono... odpowiedz »
za żadne skarby [2008-09-02 20:02]
Byłam w ośrodku Dresso na obozie tanecznym. Koleżanka opisała już szczegółowo warunki pobytu, więc dorzucam tylko kilka szczegółów z mojego pokoju.W łazience przy brodziku prysznica stała kałuża... Ciekawe, jak długo tam stała, zanim dostałam ten pokój... Gdybym miała czym, sprzątnęłabym ją, ale że nie było żadnej szmaty do podłogi ani mopa, no to kałuża stała kolejny tydzień... Ciężko było dojść do umywalki nie wdeptując w nią. Codziennie patrzyłam, czy coś tam jeszcze nie urosło... Poza tym odpływ w prysznicu był zapchany, kiedy brałam prysznic mogłam albo stać w kałuży wody (obrzydliwość!!!), albo zakręcać wodę po ok 15 sekundach i czekać jakieś 2 minuty, aż woda spłynie... Nasze kolejne sale do treningów (o toaletach nie wspominając) widziały sprzątaczki chyba tylko przed kolejnymi weselami (to optymistyczne założenie).W końcu koleżanka się zdenerwowała i zamiotła salę, a gdy tylko skończyła, pani kierowniczka wyrzuciła nas do sali obok, bo w naszej sali miało być wesele... Gdybym to ja zamiotła tą salę, to bym nie wytrzymała i rozkopała zebraną górę śmieci. Koleżanka była cierpliwsza.... No a woda w basenie jest podgrzewana... przez słońce, które tam nawet nie dochodzi! Poza tym ratownik obija się i olewa godziny otwarcia basenu... Nigdy więcej!!!!! odpowiedz »
Kiepskie kwatery [2008-07-13 19:36]
Wszystko sie zgadza ale jeszcze trzeba dodać że woda w basenie wcale nie jest podgrzewana,kawiarni nie ma wcale,bilarda też nie ma.Na zdjęciach to i ładnie wygląda ale w rzeczywistości....należy zabrać ze sobą wszystko z domu radio.czajnik.szklankę.środki czystości bo tam nic nie ma...a i sporo kasy na wyżywienie.. odpowiedz »
nigdy wiecej!!! [2008-07-27 15:44]
to bylo nieporozumienie.bylem tam cztery dni i wydalem ponad 700zl.licza sobie jak nad morzem.a na wejcie mielismy z dziewczyna w ciazy wilgotna posciel,dwie zasyfiale, rozpadajace sie szafy i do tego za krotkie drzwi.szpara miala ok 5 cm.nawet nie mielismy zadnego stolika ani krzesla zeby zjesc po ludzku.okno bylo bez klamki i do tego otwarte a mialem sporo wartosciowych rzeczy.nie ma tam zadnych atrakcji wymienionych na ich stronie oprocz basenu ktory bardzo rozni sie z opisem na necie.ogolnie jest tam syf z gilem,totalna nuda,i brak jakiejkolwiek organizacji.to byl nasz najgorszy urlop w zyciu i nikomu takiego nie zycze.szkoda tylko tego pawia odpowiedz »
Kiepskie kwatery [2008-07-03 14:13]
Zgadzamy sie powyższymi opiniami na temat ośrodka dresso w Sulejowie. Ogólnie syf, kiła i mogiła. Lepiej nie wiedzieć jak prana jest tam pościel, za to można zobaczyć jak rozwieszona jest w lesie i ciągnięta do budynku przez panie sprzątaczki. Obsługa wydziera z rąk wędline podczas posiłku, ogolnie niegrzeczna i opryskliwa. Jedyna atrakcja tego osrodka jest paw, życjacy w karygodnych warunkach. Lokale ktore powinny byc udostepnione wczasowiczom, są niedostepne, a woda w basenie brudna i zimna. Zdjecia w internecie wcale nie odzwierciedlaja rzeczywistosci. Lepiej wziąść ze sobą poduszki, ponieważ w poszewki nawiniete są "płyty chodnikowe". Po jednej nocy przespanej na takiej poduszce, gwarantowany tygodniowy bol glowy. Grzyby od sufitu do podłogi. Chamska kierowniczka utrudniajaca pobyt w osrodku. TRZY RAZY SIĘ ZASTANOW ZANIM PODEJMIESZ DECYZJE O WYJEZDZIE DO OSRODKA DRESSO. odpowiedz »
Kiepskie kwatery w DRESSO! [2008-09-02 13:23]
Niestety wszystkie powyższe opinie o Ośrodku Dresso potwierdzam w 100%. Grzyb , na ścianach, pokoje nie sprzatane chyba równiez przy zmianach turnusów. Kierowników bez liku i każdy przekazuje inne informacje w sposób , który nie może być nazwanym kulturalnym. Ten ośrodek po prostu należałoby zamknąć. odpowiedz »
Kiepskie kwatery [2008-08-28 22:49]
Witamy! Chcemy ostrzec wszystkich od "gościnności" z willi "SOWA" w Zakopanym przy ul. Piaseckiego 7 B. Pierwszy i chyba ostatni raz skorzystaliśmy w pośpiechu z niesprawdzonej kwatery. Często wyjeżdżamy w różne miejsca, nigdy nie mieliśmy żadnych problemów, zapraszają nas ponownie a tu pierwszy raz w lecie chcieliśmy pokazać naszemu dziecku piękno naszych polskich gór i o zgrozo tak źle trafiliśmy (sama nazwa powinna dać wiele do zrozumienia)... Dopiero, co wróciliśmy, ale niesmak i widok przestraszonego od krzyków naszego dziecka pozostał do dziś. POWINNO NAS OD RAZU ZASTANOWIĆ, DLACZEGO W TAK DOBRYM PUNKCIE W SEZONIE W WILLI SOWA JEST TYLE WOLNYCH MIEJSC?? UWAGA: PRZED OPŁACENIEM POBYTU (40zł./ za osobę + klimatyczne) DOKŁADNIE USTALIĆ GODZINĘ ZWOLNIENIA POKOJU, BO WYRZUCAJĄ JUŻ O 8-9 RANO. CHOCIAŻ DOBA HOTELOWA WSZĘDZIE O GODZ. 12!! (nawet z chorymi dziećmi - a reklamują się, że mają udogodnienia dla dzieci; ustalić czy można korzystać z lodówki lub podgrzać mleko dla dziecku, bo o korzystaniu z kuchni nie ma nawet mowy, sprawdzić stan łazienki, brak spływu wody pod prysznicami, smród - grzyb, bo korzystać z łazienki można tylko przy otwartym oknie i to w lecie - wyobrażamy co jest zimą, w pokojach na poddaszu może okno sie nie otwierać). POBIERAJĄ KLIMATYCZNE, ALE NIE WYDAJĄ POKWITOWAŃ ZA TĄ OPŁATĘ. Jeżeli po opłaceniu będziecie prosić o późniejsze zwolnienie pokoju ze względu na dziecko lub o pokwitowanie za klimatyczne, to mogą was oskarżyć o zniszczenie lub kradzież wyposażenia pokoju. DLATEGO LIEPIEJ DOKŁADNIE SPISAĆ LUB SFOTOGRAFOWAĆ WYPOSAŻENIE POKOJU I JEGO STAN W OBECNOŚCI GOSPODARZY PRZED OPŁATĄ (czy są szklanki i pościel itp). Naszych sąsiadów wyrzucono właśnie w taki chamski sposób o 9 rano nie dając nawet nastolatce wysuszyć włosy, a nas wraz z chorym dzieckiem argumentując że następni klienci lada moment mogą przyjść (PRZY CZYM TO NIE BYŁY ZWYKŁE ARGUMENTY - A OD RAZU SAME WYZWISKA NA WSZYSTKICH PRZYJEZDNYCH - JEŻELI TAK NAS PRZYJEZDNYCH NIE LUBIĄ TO PO CO WYNAJMUJĄ?) Nie pozwolono nawet pozostawić bagażu, żeby przed pociągiem zdążyć pójść z dzieckiem do lekarza. Dobrze że po siąsiedstwu, znając podejście GOSPODARZY Z WILLI "SOWA" do przyjezdnych udzielono nam schronienia i pomocy, ale niesmak po ponad tygodniowym pobycie został. A mieliśmy w planach zaszczepić naszemu dziecku zamiłowanie do naszych polskich gór, nigdy więcej - pozostają: Alpy i Słowacja - tam pobyty kojarzą się wyłącznie z pewnym standardem, samą przyjemnością i prawdziwą gościnnością... WARSZAWIACY do niedawna miłośnicy ZAKOPANEGO odpowiedz »
Kiepskie kwatery [2006-08-03 12:28]
jeżeli biuro podróży przekazuje nierzetelne informacje, to reporterzy uwagi powinni się zająć biurem. Pani z biura w swojej wypowiedzi potwierdziła, że zna obiekt i nie jest możliwe, aby nie wiedziała jaki standard oferuje. W polsce są rózne ośrodki wczasowe i Panoram, w której byłem wcale nie odbiega standardem od podobnych ośrodkow wypoczynkowych tego typu, a wręcz przeciwnie, w niektórych przypadkach (kuchnia) je przewyższa. odpowiedz »
Kiepskie kwatery [2006-08-03 11:06]
Witam ! Całkiem dobrze się dzieje że mamy mozliwość zapoznania się z nierzetelnymi hotelarzami, ale gdzie sa informacje o tych którzy ostro dzialają zawijają rękawy szorują kible a i tak nie mogą osiągnąć godziwej ceny bo przy takich niepochlebnych komentarzach o innych obiektach w danych miejscowościach goście, chcą mieć wszystko za minimalne ceny. Czy ktoś mógłby wreszcie porozmawiać z hotelarzami jakie mają koszty funkcjonowania i jak trudno zarobić na te koszty i dalej ciągłe inwestycje i remonty, bo klient jeden zachowuje się jak we własnym domu a drugi wykręci, zniszczy wszystko co ma pod ręką, Nikt nie chce być oszukiwany i nie chce celowo oszukiwać dlatego warto pokazać i to złe ale lepiej chyba to co jest dobre. Pozdrawiam całe forum odpowiedz »
Kiepskie kwatery [2006-08-02 16:31]
Gdyby nasze szanowne władze ( WydziałyPromocji Regionu, Turystyki i Sportu Urzędu Marszałkowskiego danego Woj.) wzięły się za uporządkowanie spraw turystyki w naszym kraju, to nie dochdziłoby do tego typu sytuacji. Dlaczego nie ma u nasz konieczności kategoryzacji obektów wypoczynkowych, a zatem i koniecznosci wywiązywania sie z obowiazkow kategoryzacyjnych? Dlaczego wszystko jest puszczone na żywioł? Czyżby nie było ludzi do pracy? Przyczyny tego stanu rzeczy należy szukac nie tylko w samych obiektach, ale i w przepisych, a przede wszystkim w ich egzekwowalności. To takie proste! odpowiedz »
Kiepskie kwatery [2006-08-04 21:23]
Witam. Przepisy odnośnie kategoryzacji obiektów hotelarskich istniały, a teraz istnieją nowe z godne z przpisami unijnymi. Turyści wybierając obiekt przeważnie nie zwracją uwagi na na kategorię obiektu czyli ilość gwiazdek, a to jest odzwierciedleniem warunków w danym hotelu czy pensjonacie. Inna sprawa, że w internecie roi się od hoteli, a zwłaszcza pensjonatów gdzie nie jest podana kategoria obiektu, a więc są to "fałszywe" pensjonaty, używające nazwy hotel czy pensjonat niezgodnie z prawem. Spotkałem się w internecie z obiektem podającym swoją kategoirię jako "motel Orbisowski". Wiele portali turystycznych (nawet tych bardzo renomowanych) opisując obiekty jako hotel czy pensjonat wprowadzją w błąd turystów. Warto może wybierać obiekty kategoryzowane choć to wiąże się z reguły z wyższą ceną, choć nie zawsze? Arek odpowiedz »
Kiepskie kwatery [2007-12-12 12:50]
drogi Arku jesli chodzi o Krakow , Warszawe,i Wrocław rezerwuj zawsze apartamenty przez link www.mg.noce.pl odpowiedz »
Kiepskie kwatery [2006-08-02 15:55]
Panorama nabija klientów w przysłowiową butelkę. Warunki skandaliczne - jak na tej klasy obiekt. Obskurna łazienka, brudne koce i balkon ,,wirtualny'', bo jest tylko barierka. Oferują korzystanie z sauny i siłowni , nie informując o dodatkowych kosztach, brak cennika w/w usług w recepcji. Zdjęcia zamieszczone w internecie nie odpowiadają rzeczywistości. Panorama to dla mnie pełne rozczarowanie! odpowiedz »
Kiepskie kwatery [2006-08-02 15:16]
Brawo narezcie po imieniu i miejscowości tylko nazwanie rzeczy po imieniu moze takie"firmy" wyeliminować a tak co roku inny klient płaci frycowe odpowiedz »
|