Prywatny przewoźnik na kujawskich torach w 2008 roku?
Tematyka:
kujawsko-pomorskie, tory, przewozy, przewoźnik, PKP, PCC Rail, Arriva, PKP Przewozy Regionalne, Kujawy, Pomorze, przetarg, Łukasz Kurpiewski, Tomasz Moraczewski, Maciej Królak, kolej, prywatny, jazdy, 2008, kujawskie, pomorskie, w, przewoznik, kujawsko, na, ariva, rozkład, ariwa, prywatni
PCC Rail i Arriva na torach woj. kujawsko-pomorskiego
Najprawdopodobniej w 2008 roku na torach województwa kujawsko-pomorskiego pojawi się prywatny przewoźnik. Spółka PKP Przewozy Regionalne wprawdzie oprotestowała przetarg, ale i tak prywatny przewoźnik ma szansę wejść na ten rynek.
W przetargu, który został zorganizowany przez samorząd, konsorcjum PCC Rail i Arriva złożyło najkorzystniejszą ofertę. Jeśli samorząd podpisze umowę z prywatnym przewoźnikiem, Kujawy oraz Pomorze staną się pierwszym polskim regionem, gdzie kolejowe przewozy pasażerskie będzie realizować prywatna spółka, a nie PKP - podaje Rzeczpospolita.
Władze województwa rozpisały trzy przetargi, w których zamierzają wybrać spółki, które będą odpowiedzialne za przewozy regionalne. Jeden z nich dotyczył obsługi trasy między Bydgoszczą, a Toruniem, drugi linii elektrycznej obsługiwanej przez tradycyjne kolejki, natomiast trzeci tras obsługiwanych przez szynobusy.
We wszystkich przetargach startowała państwowa spółka PKP Przewozy Regionalne. W jednym z nich musiała zmierzyć się z prywatną konkurencją, czyli firmą powołaną w ubiegłym roku przez polskiego przewoźnika towarowego PCC Rail oraz brytyjską spółkę transportową Arriva. Najprawdopodobniej PKP przegra.
Prywatny przewoźnik zaproponował 12,93 zł za pociągokilometr. Dla województwa oznacza to wydatek na najbliższe trzy lata w wysokości 64 mln zł. Natomiast oferta PKP PR wynosiła 18,63 zł. Łukasz Kurpiewski, rzecznik PKP Przewozy Regionalne wyznał - Nasza propozycja jest racjonalna i poparta doświadczeniem w organizowaniu przewozów na terenie tego województwa.
Kolejnym kryterium branym pod uwagę podczas przetargu była punktualność. W tym przypadku lepiej wypadł państwowy przewoźnik, który zadeklarował, że 95% obsługiwanych pociągów będzie odjeżdżać zgodnie z rozkładem jazdy. Prywatne konsorcjum oszacowało, że o czasie odbędzie się 90,5% połączeń.
Samorząd w budżecie na dofinansowanie tras, które obsługują szynobusy przeznaczył około 61 mln zł, czyli mniej niż wynosi oferta złożona przez PCC i Arrivę. Tomasz Moraczewski, naczelnik wydziału transportu w urzędzie marszałkowskim wyznał - Brakuje nam 3,1 mln zł. Możemy się zwrócić do sejmiku o zwiększenie puli dofinansowania, negocjować ze zwycięzcą lub przesunąć pieniądze w ramach puli przeznaczonej na dofinansowanie transportu kolejowego na najbliższe trzy lata. A pula na sfinansowanie zamówień na połączenia złożone we wszystkich trzech przetargach wynosi 120,9 mln zł.
Otwarcie kopert z ofertami nie kończy procedury. Zanim samorząd podpisze umowę z przewoźnikiem, musi oficjalnie rozstrzygnąć przetarg oraz pomyślnie przejść kontrolę Urzędu Zamówień Publicznych.
PKP Przewozy Regionalne już zgłosiły protest do przetargu. Łukasz Kurpiewski wyjaśnił - Z uwagi na błędy formalno prawne. Dodał - Komisja przetargowa nasze zastrzeżenia odrzuciła, więc skierowaliśmy sprawę do Urzędu Zamówień Publicznych.
Marszałek województwa zaoferował, że udostępni zwycięzcy 13 swoich szynobusów: pięć nieodpłatnie, a osiem po kosztach amortyzacji. Maciej Królak, rzecznik Arrivy wyznał - To pozwoliło nam już teraz wystartować w tym przetargu. Nasz pierwszy homologowany pociąg wjechał już do Polski i jest poddawany testom, na resztę czekamy.
Brak taboru jest przyczyną, dla którego prywatni przewoźnicy nie chcieli wziąć udziału w pozostałych przetargach. Moraczewski zaznaczył - W Polsce tylko PKP dysponują pociągami elektrycznymi. Prywatnym firmom nie opłaca się kupować wagonów za grube miliony, by korzystać z nich przez trzy lata.
Jeśli samorząd podpisze umowę z prywatnym przewoźnikiem, będzie on obsługiwał 35% wszystkich połączeń kolejowych na terenie województwa.
Samorząd Kujaw i Pomorza jako pierwszy ogłosić przetarg otwarty, w którym mogą startować prywatni przewoźnicy. Jednak nad skończeniem współpracy ze spółką PKP Przewozy Regionalne zastanawiają się również inni marszałkowie. Wszyscy argumentują decyzję tym samym: oszczędność i poprawa jakości usług. Większa konkurencja pomoże też w obniżeniu ceny przewozów koleją.
Samorząd Wielkopolski też zamierzał ogłosić przetarg, ale zdecydował się na zawiązanie spółki z PKP Przewozami Regionalnymi, w której będzie miał 51% udziałów. Obecnie trwają negocjacje nad umową spółki.
W 2008 roku, zgodnie z rządowym programem oddłużenia spółki Przewozy Regionalne, akcje firmy trafią w ręce wszystkich samorządów. Będą one dysponowały taborem oraz kadrami. Same będą musiały zajmować się finansowaniem i organizowaniem pasażerskich połączeń kolejowych.