Serwis Informacjny Branży Turystycznej

Wyszukiwarka

Aktualności: wszystkie

Ustroń: Na Czantorię nowym wyciągiem w 5 minut

Jeszcze w zeszłym sezonie, podczas wjazdu koleją krzesełkową na Czantorię, można było zmarznąć do szpiku kości. Wówczas podróż trwała ponad kwadrans. Teraz, dzięki nowemu wyciągowi, skróciła się do pięciu minut. Dodatkowo na wjazd na Czantorię teraz trzeba tylko czekać 5 - 10 minut, a nie jak wcześniej pół godziny,

W drugiej połowie listopada ubiegłego roku, zbocza Czantorii wyglądały jeszcze jak wielki plac budowy. Ustawiano wówczas ostatnie podpory w najbardziej stromych partiach stoku. Nowy wyciąg z czteroosobowymi kanapami, ruszył pod koniec grudnia. Dzięki niemu Ustroń stał się jedną z najważniejszych miejscowości narciarskich w Beskidzie Śląskim.

Kolejka krzesełkowa na Czantorię powstała blisko czterdzieści lat temu i nie spełniała już oczekiwań narciarzy. Czantoria jest najdalej na północ wysuniętą górą Beskidu Śląskiego. Jest najlepiej widoczna zarówno ze śląskich równin, jak i z drogi, która biegnie przez Cieszyn w Alpy oraz na południe Europy. Niestety, bardzo często na jej stokach nie ma zimą śniegu. Czantoria, która wznosi się stromymi stokami ponad 500 metrów nad doliną Wisły oraz dachami Ustronia, jest narażona na powiewy ciepłych wiatrów oraz zmiany pogody. Śniegu pada tam mniej, a jego pokrywa znacznie szybciej topnieje niż na Skrzycznem lub Stożku. Bez armatek śnieżnych, na dobre warunki narciarskie można było liczyć tu zaledwie dwa lub trzy tygodnie w sezonie. W wyniku tego Czantoria nie zyskała miana góry dobrej dla narciarzy.

Andrzej Nowiński, prezes Stowarzyszenia i Promocji Ustronia wspomina - Prawie sam na niej jeździłem. Panowało przekonanie, że trasy, które z niej prowadzą, są niebezpieczne i że nie da się ich dobrze przygotować. Dodał też, że nigdy się o to specjalnie nie starano. Działania podjęto dopiero cztery lata temu, gdy na liczącej 1600 metrów trasie czerwonej, jednej z najciekawszych oraz najszybszych w Beskidach, zainstalowano urządzenia do sztucznego naśnieżania.

Prezes Matuszyński wyjaśnia - Zmodernizowaliśmy trasy i wyzbieraliśmy z nich wszystkie kamienie, nawet całkiem małe. Zdecydowaliśmy się też na naśnieżanie łopatami dłuższej, liczącej 2600 m trasy niebieskiej.

Narciarze docenili wysiłki i ich liczba błyskawicznie wzrosła z 50 do 300 tys. w ciągu sezonu. W wyniku tego przed dolną stacją wyciągu zaczęły tworzyć się coraz dłuższe kolejki. W soboty i niedziele na wyjazd trzeba było czekać aż półtorej godziny.

Podczas tegorocznego sezonu, narciarze muszą czekać maksymalnie 5-10 minut. Nowy wyciąg wwozi na górę 1800 osób w ciągu godziny, czyli trzy razy więcej niż stary.

Czantoria (995 m n.p.m.) już wcześniej cieszyła się niemałą sławą, ale przede wszystkim wśród amatorów górskich wędrówek oraz pięknych widoków. Z jej wierzchołka podziwiać można krajobrazy czeskiego Beskidu Śląsko-Morawskiego. Natomiast na północy przy dobrej pogodzie można zobaczyć miasta Śląska.

Tej zimy Ustroń może stać się również jedną z najmodniejszych w kraju stacji narciarskich. Dużym plusem jest jego dostępność. Ustroń oddalony jest tylko o godzinę jazdy samochodem od aglomeracji śląskiej.

Poza okresem ferii, turyści nie powinni mieć kłopotów ze znalezieniem miejsca noclegowego. Ustroń, który od dawna znany jest jako uzdrowisko i miejscowość wczasowa, dysponuje około 6000 miejsc noclegowych. W mieście znajduje się między innymi kilkanaście ośrodków nastawionych na odnowę biologiczną oraz osiem sanatoriów.

W Ustroniu, po całym dniu na nartach można wykąpać się w basenie z gorącą solanką jodowo-bromową.

Do rozwoju Ustronia, jako uzdrowiska przyczynili się dawni hutnicy, którzy pracowali przy wielkich piecach oraz arcyksiążę Albert Habsburg i Edward Gierek. W XVIII w. rozpoczęto wydobywanie pod Ustroniem rudy darniowej oraz założono hutę. Wówczas hutnicy odkryli, że woda ogrzewana wrzucanym do niej żużlem wielkopiecowym łagodzi bóle mięśni oraz stawów. W 1804 roku arcyksiążę, chcąc "aby gorące wody uzdrawiały chorych", nakazał wybudować łaźnię oraz zachowany do dziś hotel Kuracyjny. Natomiast Gierek razem z wojewodą katowickim gen. Ziętkiem mieli w Ustroniu swoje domy i przyczynili się do powstania nowej dzielnicy uzdrowiskowej Zawodzie.

W latach 70-tych na stoku Równicy wybudowano nowoczesne sanatorium, zakład przyrodoleczniczy oraz 15 budynków w kształcie piramid, w których znajdują się mniejsze sanatoria i domy wypoczynkowe. Piramidy z czasów PRL przyciągają miłośników historii oraz architektury.

Atrakcją na skalę europejską mogą stać się położone nad odnogą Wisły, Młynówką, budowle dawnej huty. Właśnie opracowywane są plany turystycznego zagospodarowania tego wyjątkowego terenu, gdzie zabytkowe obiekty przemysłowe wrastają w brzegi rzeki, jakby były częścią natury.

Pomimo, że wielkie piece sto lat temu przeniesiono do Trzyńca, Ustroń cały czas słynie ze swoich kuźni. Hutnictwu oraz kowalstwu poświęcony jest osobny dział w miejscowym muzeum, które znajduje się w dawnym budynku dyrekcji huty Klemensa.

Andrzej Nowiński zaznacza - Nasze miasto ma różne oblicza. Dziś Ustroń staje się nowoczesnym ośrodkiem narciarskim.





więcej »