Serwis Informacjny Branży Turystycznej

Wyszukiwarka

Aktualności: wszystkie

Nad Morskie Oko turystów zawiozą nowe bryczki

Wiosną 2008 roku nad Morskie Oko turystów zawiozą już nowe bryczki. Powodem wprowadzenie nowego modelu jest wysłużenie się już starych zaprzęgów konnych.

Zaprzęgi z turystami są przeciążone, a konie je ciągnące wyglądają często na bardzo zmęczone - twierdzi dyrekcja Tatrzańskiego Parku Narodowego. Droga nad Morskie Oko jest dość długa, dlatego chętnych na przejażdżkę nie brakuje. TPN sprzedał w tym roku 634 tys. 565 biletów wstępu.

Przepisy mówią, iż jednym wozem może jechać maksymalnie 15 turystów. Jednak woźnice często przedłużali ławki i zabierali więcej osób. W konsekwencji konie były tak wycieńczone, że wymagały opieki weterynaryjnej. Nawet turyści zauważali to, że konie cierpią.

Dlatego zarówno dyrekcja TPN jak i woźnice zdecydowali się wprowadzić nowoczesne bryczki. Stylowe fasiongi nawiązują do wozów konnych używanych na Podhalu na przełomie XIX i XX w. , mają plecione burty z jesionowych listewek i zaokrąglony dach. Jeden fasiong kosztuje 12 tys. zł.




Komentarze:

Konie pociągowe to majatek ! [2007-10-30 07:14]
Pozwole sobie zauwazyc, ze jestes w bledzie Autorze Tekstu dotyczacego bryczek do Morskiego Oka.
Taki kon pociagowy to dla gorala majatek, o ktory dba bardziej niz o wlasna zone. "Fijokier" / tak nazywa się taki woznica / najlepiej wie ile taki kon moze zabrac i jaki jest silny. Poswieca mu wiecej czasu, uwagi i uczucia niz swojej rodzinie. Ten kon jest dla niego najwazniejszy. Daje mu prace, pieniadze, utrzymanie dla calej rodziny. Czy w takim ukladzie moglby chciec okaleczyc konia lub zrobic mu krzywde ???
Opinie ludzi, turystow sa niewiarygodne i niefachowe.
To sa Ci sami obroncy zwierzat, ktorzy funduja swojemu czworonogowi rasy np "owczarek podhalanski" lokum w swoim M2, zamiast powietrza, przestrzeni i natury.
odpowiedz »

Konie pociągowe to majatek ! [2008-06-05 19:05]
A teraz o uczciwości pewnego wożnicy z Morskiego Oka.Niestety nie uchwyciłem jego nazwiska na oku bryczki,którą to nas zabrał w dniu31.05.2008r z Morskiego Oka za jedyne 30zł.Jazda z góry była masakrą z uwagi na brak amortyzacji- wszyscy podskakiwali w górę na metr.Gdy zakończyła sieta podróż wsiadłem do busa jadącego do Zakopanego,gdy spostrzegłem,że nie mam portfela.Szybko wysiadłem z busa i pobiegłem w kierunku końcowego bryczek.Jakież było moje zdumienie,gdy wożnicy z bryczką już nie było,a inni górale czekajacy w kolejce na kurs życzliwie śię śmiali.Oto jest ta góralska życzliwość,gościnność i uczciwość.Jeba.. Góralu co przywłaszczyłeś sobie mój portfel (pamiątka od Matki),oby Ci on bokiem wyszedł z tą drobną kwotą ok.110zł i 100 Koron Czeskich.Pamietaj,aby wykorzystać tą kartę Orange za 50zł.Zyczę Ci Śmieciu jak najgorzej,gdyż uczciwy człowiek by czekał z portfelem,a ty Łachudro zmyłeś się do domu,bo liczyłeś,że będzie czekała na ciebie wielka kasa.Do kierownictwa Parku kieruję te slowa,aby zwróciły uwagę na to kogo zatrudniają. odpowiedz »

Konie pociągowe to majatek ! [2008-07-30 13:33]
przykre to wydarzenie, lecz nie można stwierdzić jednoznacznie, że wina leży po stronie górala. wiedząc, że podskakujesz na metr należało zwrócić uwagę na zabezpieczenie cennych przedmiotów przed ich utratą. specyfika górskich tras polega na tym, że często nie sa one gładkie jak autostrada i nie należy za to winić nikogo. nie możesz też twierdzić, że powożący jest złodziejem, bo nie wiesz, co on uczynił w tym kierunku, by wrócic ci portfel. może go nawet nie znalazł, może pojechał znowu w góry, może znalazł go inny pasażer... opcji jest wiele, więc nie oceniaj pochopnie, lecz następnym razem pilnuj się bardziej, a nie będzie przykrych niespodzianek. odpowiedz »



więcej »