Studenci pracują jako stewardesy i stewardzi!
Tematyka:
praca, steward, stewardesa, samolot, student, w Centralwings, Bartek Sieluk, Katarzyna Tasarek, LOT, uczelnia, studenci, jako stewardessa, stewardesy, na, stewardes
Steward i stewardesa - popularny zawód wśród młodych
Coraz więcej młodych osób łączy naukę na uczelni z pracą na pokładzie samolotu.
Bartkowi Sielukowi udało się pogodzić pracę z pasją. Studiuje na Wydziale Lotnictwa w Akademii Obrony Narodowej i jednocześnie pracuje na pokładzie samolotu firmy Centralwings. Wyznał - Zawsze fascynowały mnie maszyny, które unoszą się w powietrzu. Od szesnastego roku życia latam na szybowcach i balonach. Studia też wybrałem nieprzypadkowo. Wydział Lotnictwa i Obrony Powietrznej mówi sam za siebie, choć wiedza tam zdobyta wcale nie pomaga mi w wykonywaniu obowiązków.
Katarzyna Tasarek jest studentką socjologii na Uniwersytecie Warszawskim. W zeszłym roku przeczytała w gazecie ogłoszenie o naborze stewardes do LOT. Wspomina - Na początku wydawało mi się, że ten zawód sprowadza się do podawania kawy, a wcale tak nie jest - najważniejsze jest bezpieczeństwo. Musiałam przejść wiele szkoleń i dużo się nauczyć.
Stewardzi muszą w ciągu miesiąca wylatać 100 godzin. Ale do tego trzeba jeszcze doliczyć czas potrzebny na przygotowanie samolotu do startu‚ oczekiwanie na lotniskach oraz nieprzewidziane opóźnienia. Bardzo często kończą dzień pracy w zupełnie innym mieście‚ niż go zaczęli.
Katarzyna Tasarek, która bez problemu łączy pracę z nauką wyznała - Komisja rekrutacyjna zapytała mnie, czy nie boję się, że z powodu studiów sobie nie poradzę w pracy. Ale fakt, że przyszłam na rozmowę podczas sesji i nie był to dla mnie problem, przekonał komisję. Zresztą zajęcia mam tylko dwa razy w tygodniu, a reszta to wykłady, na które chodzę, jak mogę. W pracy często nie wspominam o swoich studiach i pewnie dlatego nikt mnie nie oszczędza z tego powodu.
Aleksadra Jarośkiewicz, która w tym roku kończy japonistykę dodaje - Pracujemy mniej niż ci, którzy spędzają 8 godzin w biurze, ale zawód stewardesy wymaga elastyczności‚ bo grafik lotów jest ustalany co miesiąc. Poza tym można poprosić o wolne dni‚ kiedy są zajęcia. Mamy też coś takiego jak dyżury. Wtedy musimy być gotowe do wylotu w każdej chwili. No i weekendy nie zawsze są wolne.
Pani Kasia przyznaje, że aby połączyć pracę z obowiązkami akademickimi‚ potrzebna jest dobra organizacja. - Czasami zdarza się‚ że przylatuję na przykład z Kopenhagi i od razu biegnę na wykład albo ćwiczeniach. Potem wracam i lecę do Monachium. Są dni, że jestem na uczelni nieprzytomna ze zmęczenia. Kiedy kończymy dzień w Krakowie, zamiast spaceru na Wawel, wyciągam notatki i się uczę. Najgorzej jest podczas sesji‚ bo nie mamy wpływu na terminy egzaminów. Ale wtedy można wziąć urlop na żądanie.
Bartek zaznaczył - W Akademii Obrony Narodowej wielu wykładowców to piloci. Rozumieją nasz system pracy‚ ale oczywiście uczyć się musimy tak jak wszyscy. Nie ma taryfy ulgowej.
Kilku jego kolegów też pracuje jako stewardzi. Bartek dodaje - Staram się tak ułożyć plan zajęć, aby mieć ich jak najwięcej jednego dnia. Czasami jednak przychodzę na zajęcia w mundurze i od razu jestem wołany do tablicy, by rozwiązać jakieś zadanie.