Serwis Informacjny Branży Turystycznej

Wyszukiwarka

Aktualności: wszystkie

Warszawa: Rodzice zaskarżyli organizatora kolonii o krzywdzenie dzieci!

Rodzice uważają, że ich dzieci były psychicznie maltretowane na koloniach sfinansowanych przez dzielnicę Ochota. Chcą, aby sprawę zbadał prokurator. Rodziców popiera Towarzystwo Przyjaciół Dzieci.

Dwudziestodniowe kolonie były zorganizowane przez Biuro Turystyczno - Usługowe Inter Bieszczady, mające swoją siedzibę w Przysietnicy koło Brzozowa na Podkarpaciu. Firma wygrała w maju przetarg, który został ogłoszony przez ochocki OPS na zorganizowanie wakacji dla 151 dzieci. Otrzymała na to blisko 121 tys. złotych. Alicja Watrak, dyrektor ochockiego Ośrodka Pomocy Społecznej wyjaśnia - Spośród sześciu firm zaproponowała najlepsze warunki, chociaż cena nie była najniższa.

Dzieci przebywały w dwóch ośrodkach. Maurycy Seweryn, wiceszef TPD na Ochocie poinformował - Do nieprawidłowości doszło w Tarnawie Dolnej. Wypoczywało tam 112 dzieci w wieku od 7 do 12 lat.

Katarzyna Jabłońska, mama 12-letniej Klaudii wyznała - Maluchy musiały klęczeć po kilka godzin, wykonywać po 50 pompek, przysiadów i biegać po dwie godziny dookoła boiska. Córka błagała mnie przez telefon, bym po nią przyjechała, ale nie było mnie stać na podróż na drugi koniec Polski.

Według zeznań rodziców najgorzej były traktowane: Dominika i Karolina Małeckie, Klaudia Jabłońska, Paulina Ch., i Dagmara Ch. Dziewczyny zrobiły głupi żart swojej koleżance. Do napoju wycisnęły jej wodę z gąbki, napluły tam i wsypały masę solną. Opiekunka Kinga L., która dowiedziała się o żarcie, najpierw straszyła dzieci wyrzuceniem z kolonii, potem skargą do rodziców, a następnie kazała dziewczynom stać parę godzin na baczność.

Dziewczyny opowiadają, że podczas gdy słaniały się ze zmęczenia, wychowawczyni obserwowała je z łóżka. Joanna Małecka, mama Dominiki i Karoliny dodaje - Około godziny 23, na ich prośby o możliwość położenia się spać, wymyślała kolejne kary.

Dzieci przyznają, że Kinga L. zagroziła im, że nie pójdą spać, dopóki nie wypiją substancji, którą przygotowały. Jednocześnie straszyła je silnym zatruciem, pobytem w szpitalu oraz kroplówkami. Katarzyna Jabłońska zaznacza - Dzieci były przerażone, ale w końcu wypiły okropny płyn.

Małecka wyznała - W nocy zadzwoniła do mnie Dominika. Była w stanie silnego wstrząsu. Jąkała się, mówiła tak niewyraźnie, że nie mogłam jej zrozumieć. Przy kolejnej próbie nawiązania rozmowy okazało się, że telefon jest wyłączony. Dopiero późnej dowiedziałam się, że wychowawczyni wyrwała go z ręki płaczącej córki i wyłączyła.

Następnego dnia Małeckiej również nie udało się skontaktować z córką.

Jednak Anna Kociuba z firmy Inter Bieszczady uważa, że dziewczynki dobrowolnie wypiły przygotowany napój, a wychowawczyni miała wyrzuty, że im na to zezwoliła. Kociuba zaznacza - Cała sprawa miała charakter incydentalny i nieprawdą jest, jakoby opiekunka karała dziewczynki wyszydzaniem, wielogodzinnym staniem na baczność, klęczeniem, pompkami czy pozbawiając kontaktu z rodzicami poprzez zabieranie telefonów. Żaden z opiekunów ani kierownik nie zauważyli, aby we wcześniejszym zachowaniu opiekunki były jakiekolwiek cechy znęcania się psychicznego nad dziećmi. Może o tym także świadczyć reakcja dzieci, które były bardzo rozgoryczone na wieść, że opiekunka musi opuścić kolonię.

Joanna Małecka zawiadomiła policję oraz OPS. W ośrodkach przeprowadzono kontrole, a Kingę L. zwolniono z pracy. Alicja Watrak tłumaczy - Ówczesne rozeznanie nie wskazywało na konieczność powiadamiania organów ścigania o popełnieniu przestępstwa. Zamierzam jednak przeprowadzić postępowanie wyjaśniające i podjąć decyzję.

Rodzice uważają, że koniecznie trzeba zawiadomić prokuraturę. Katarzyna Jabłońska podkreśla - Złamano prawa naszych dzieci. Podobnego zdania jest Mariusz Oprządek, prezes zarządu TPD Ochota - Nauczycielka, która dopuściła się wobec dzieci przemocy psychicznej, powinna dożywotnio stracić uprawnienia do opieki nad najmłodszymi.

Psycholog prof. Zbigniew Nęcki z Uniwersytetu Jagiellońskiego również popiera rodziców - Dzieci zostały poniżone i przeżyły ciężkie doświadczenie emocjonalne porównywalne do wypadku. To zdarzenie może być źródłem lęków.

Magdalena Pietrzak-Merta, wiceburmistrz dzielnicy Ochota uważa, że opiekunka powinna otrzymać z Inter Bieszczad wilczy bilet, który uniemożliwi jej dalszą pracę z dziećmi.

Jednak Anna Kociuba zaznacza - Biorąc pod uwagę opinię kierownika, opiekunów, psychologa oraz reakcję podopiecznych, dyscyplinarne zwolnienie opiekunki za ten nieprzemyślany incydent było wystarczającą karą.

Firma odmówiła podania informacji na temat wychowawczyni i miejsca jej przebywania.





Komentarze:

Rodzice skarżą organizatora kolonii [2008-09-29 17:06]
uwazam ze dobrze zrobiła opiekunka. wprawdzie mogło sie to zle skonczyc ale dobrze ze nic sie nie stalo nie moge tylko zrozumiec dlaczego dziewczyny zrobiły tą mieszanke byłam tam kiedys na koloni i nic takiego nigdy sie nie zdarzyło a ta opiekunka była moja opiekunka mysle ze jest spokoo odpowiedz »

Rodzice skarżą organizatora kolonii [2008-04-21 11:50]
smucą mnie niektóre komentarze, niektórzy chcieliby powiadomić od razu policję i prokuratora - kompletnie chore założenie, jeśli wychowawczyni popełniła błąd / z racji wieku i braku doświadczenia / to jest jeszcze kierownictwo kolonii, organizator i oczywiście rodzice, błahy z pozoru incydent / myślę o gąbce.../ urasta na skutek złych reakcji do poważnego problemu, przekreślanie młodej wychowawczyni już na starcie jest nie pedagogiczne i nosi znamiona odwetu, pozostałe metody stosowane na kolonii świadczą o braku profesjonalizmu kadry, ale jak zapewnić dzieciom dobrą kadrę za te pieniądze... nikt rozsądny i odpowiednio wykwalifikowany nie będzie świadczył 24 godzinnej pracy za takie sumy...o rodzicach nie chce mi się pisać, niektórzy z nich w ogóle nie dorośli do zadań rodzicielskich... odpowiedz »

Rodzice skarżą organizatora kolonii [2008-02-23 12:30]
Okropność co ona im robiła!!!! odpowiedz »

Rodzice skarżą organizatora kolonii [2006-10-06 07:46]
A to ,że zrobily "tę" substancję dla kogoś innego --to rodzicom nie przeszkadza!!!!!
Brawo dla opiekunki ,za adekwatną karę.
odpowiedz »

Rodzice skarżą organizatora kolonii [2006-10-05 15:11]
Jeżeli Twoje dziecko było tak tragicznie traktowane, to co Ty matko zrobiłaś?
Można było natychmiast zadzwonić do organizatora, powiadomić miejscowe kuratorium, czy poprostu wezwać tam policję i sprawa zostałaby wyjaśniona od ręki. Zwlekanie miesiącami, a potem robienie wielkiego halo.
Uważam, że jeżeli sprawa ma być badana w prokuraturze, to również w aspekcie bierności "troskliwych" mamusi, które twierdzą, że o wszystkim były informowane na bieżąco.
Nie podjęcie żadnych kroków przez rodziców natychmiast, gdy dziecko było zagrożone jest większym wykroczeniem niż pomówienia na opiekuna.
Prokuratura powinna wpierw zbadać bierność rodziców, a w drugim etapie ewentualnie postawę opiekunów.
odpowiedz »

Rodzice skarżą organizatora kolonii [2006-10-03 18:47]
jeszcze troszeczkę szanowni rodzice poczekajcie, a kochane dzieci same wam zrobią podobny żarcik, w dupę pasem powinniście im wlać, sami na siebie bat sobie kręcicie. z drugiej strony z organizatorem który zatrudnia takich wychowawców więcej nie jeździjcie. szanowni wychowacy wstyt i chańba, co z was za ludzie, spierdalajci do irlandii kible sprzątać, bo na nauczycieli napewno się nie nadajecie odpowiedz »

Rodzice skarżą organizatora kolonii [2006-10-03 14:52]
Niestety to biuro ma nieciekawą opinię w bieszczadzkim środowisku turystycznym. Jakość świadczonych usług jest kiepska. Jako przewodnik nigdy nie wziełabym zlecenia od tego organizatora. Niestety prawdą jest też, że zachowanie tych dzieciaków jak to wynika z opisu było specyficzne. Nie wiem jak bym zareagowała na takie dzieciaki. odpowiedz »

Rodzice skarżą organizatora kolonii [2006-10-03 14:47]
A może tak ci skarżący rodzice pojechaliby na kolonie (oczywiście nie ze swoimi dziećmi tylko z obcymi) wtedy otworzyłyby się im oczy, co potrafią robić te grzeczne (w domu) dziewczynki. Jestem w stanie zrozumieć, że każdy z rodziców broni swego dziecka, ale druga strona też ma prawo do wypowiedzenia się. Jeżdżę na kolonie jako wychowawca od kilku lat, jako kierownik od 3 lat i wiem doskonale do czego zdolne są dzieci i młodzież. A co powiedzieliby ci "skarżący rodzice" gdyby złapano ich córki na koloni w łózku z chłopakami (może nie teraz, bo ździebko za młode). Ja wiem co odpowiedzieliby: to wychowca im kazał. Bądźmy realistami. Pracując od 4 lat w świetlicy środowiskowej mogę powiedzieć, że im większe "bagno" w domu, tym bardziej "niewinne" dzieci. Nie oszukujmy się. Jeżeli kolonie finansowała gmina, to jakie dzieci tam pojechały? Te, których nie było stac na normalny wypoczynek. Przepraszam, że tak uogólniam, ale nie raz w tym samym obiekcie albo po sasiedzku mieliśmy kolonie z różnych instytucji "pomagającym dzieciom". Współczułam tym wychowawcom. trzeba mieć stalowe nerwy, żeby jechac na takie kolonie i jakoś sobie radzić z tymi dziećmi. A "skarżącym rodzicom" poradzę: spójrzcie na swoje dziecko oczami wychowawcy, opiekuna lub innego dziecka, bo z takiego bezkrytycznego postępowania bierze się min. fala w wojsku, czy obecnie w gimnazjach i dużoby jeszcze pisać na ten temat. odpowiedz »

Rodzice skarżą organizatora kolonii [2008-06-26 21:51]
każdy z rodziców, który skarży wychowawcę pracującego na kolonii, powinien najpierw zrobić kurs a potem jechać tam sam z "ananasami"
większość tych dzieci wychowuje ulica. gdzie wtedy są rodzice, gdzie jest kochająca matka?
nie dajmy się zwariować bo dzieci nas wychowawcw wywiozą na taczkach i kto wtedy je wyprostuje.
odpowiedz »

Rodzice skarżą organizatora kolonii [2008-06-27 11:40]
Dokładnie tak, wiem z doświadczenia i jako organizator i jako wychowawca na koloniach, że najtrudniejszy, najbardziej emocjonalnie rozchwiany klient to rodzice dzieci za które płaci TPD. Rozumiem, że sie komus zycie nie ułozyło ale to nie moja wina.
Nie mozna natomiast pisac że za takie pieniadze to nikt dobry by nie chciał. Bo wychowaca ma uprawnienia i na ich podstawie sprawuje opiekę. Może robic to nawet za darmo (a tak jest jak ktos jedzie np pierwszy raz), ale ma to robić dobrze i zgodnie z przepisami.
Tu chyba troche zawinił brak nadzoru - tzn wychowawczyni nie majac doświadczenia powinna pójść z tym do kierownika kolonii. A kierownik wiedząc że jest ona pierwszy raz powinien miec na nią baczenie.
Ja "przerabiałam" lepsze gwiazdy i afery nie było, bo poprostu rozmawiałam z nimi i były pilnowane(pilnowani tez :) )
A wychowawczyni karała dziewczyny kilkakrotnie za to samo, pogubiła się ,i stąd ich nerwy bo straciły poczucie bezpieczeństwa.
odpowiedz »

Rodzice skarżą organizatora kolonii [2006-10-03 13:37]
dochodzimy do czasów kiedy wszyscy maja racje byle nie orgaznizator. Kwota mówi wszystko za siebie, i często tak bywa, że ci co nie płacą nic (kolonia sponsorowana) wymagaja najwięcej!!!. Szkoda, lepiej nie szukac sponsorów o "niewinne dzieci" wydrapia sobie oczy na podwórku ale wtedy bedzie wszystko OK odpowiedz »

Rodzice skarżą organizatora kolonii [2006-10-03 13:16]
Dokładnie tak - kolonia 20 dni za 800 zł.
Ale ma być luksusowo.
A gówniary, przpraszam biedne dzieci były wredne sadząc z opisu.
Ale takie sa dzieci jak ich roszczeniowe mamusie.
odpowiedz »

Rodzice skarżą organizatora kolonii [2006-10-03 12:55]
121000 przez 150 dzieci przez 20 dni = 40 zl. Bez komentarza.
Maciej Sokołowski
odpowiedz »

Rodzice skarżą organizatora kolonii [2006-10-09 09:44]
Dzieci są ewidentnie winne! Szkoda, że rodzice tej dziewczynki nad która znęcały sie "biedne prześladowane" nie złożyli skargi.
Natomiast niestety kara zgodnie z przepisami NIE MOŻE mIEC ZNAMION ZNECANIA SIĘ. Czyli bez biegów, pompek - może zaszkodzić, nie można utrudniać kontaktu z rodzicami, zastraszać. Natomiast może biegi były w programie, może dzwoniąca komórka przeszkadzała w zajęciach? Jako kadra po przeszło 50 wyjazdach musze stwierdzić, że wychowawczyni źle to poprowadziła.
Trzeba było zadzwonic do rodziców, tych winnych, nawet zagrozc wyrzuceniem, lub zawiadomieniem policji o przestepstwie (i że rodzice nie reagują, a ma się związane ręce, a to zagraża bezpieczeństwu pozostałych dzieci). U mnie nawet mamusia wylatująca do Szwajcarii znalazła fukająca babcię, która wnuka, który dręczył grupę odebrała.
I byłoby ok, własne 4litery kryte. Cyniczne? A tacy rodzice nie sa cyniczni?
Cena nie ma nic do rzeczy - sa obozy w namiotach po 500 zł fantastycznie prowadzone. Niech sie ośrodek nie reklamuje.
odpowiedz »

Rodzice skarżą organizatora kolonii [2006-10-08 13:05]
Nie rozumiem waszych komentarzy. Nikt przecież nie zmusza organizatora do stawania do przetargu. Bieszczady są krainą wyjątkową. Można tu stworzyć setki programów. Zdecydowana większość z nich jest droga ale też można zrobić coś taniego i atrakcyjnego. Jeżeli ktoś wystawia ofertę za 40 zł to musi się liczyć z konsekwencją zatrudnienia mało wykwalifikowanych pracowników. Znam jednak miejscowych tur operatorów i ośrodki które za trochę większe pieniądze 42-45 zł organizują fajne imprezy. Liczy się profesjonalizm. Beata Pściuk odpowiedz »

Rodzice skarżą organizatora kolonii [2006-10-02 14:34]
I słusznie. Proponuje jednak aby listę, tych którymi powinien zając się prokurator, rozszerzyć o osoby, które kupują wypoczynek dla dzieci za jak najnizsze pieniądze. Większośc przetargów finansowanych przez np.MOPS-y wygrywają organizatorzy oferujący najniższe ceny. Dzieki temy oszczedza się kosztem programu, warunków zakwaterowania i co najgorsze zatrudnia się kadrę o wątpliwych kwalifikacjach. Może ten przykład wreszcie otworzy oczy tym, ktorzy wydają nasze pieniądze.
Paweł.
odpowiedz »

Rodzice skarżą organizatora kolonii [2008-10-03 09:56]
A może mamusia zatanowi się jak wychowała swoje dzieci. Czy inne dzie też miały problemy? czy tylko tych rodziców rozwydrzone córeczki bezstresowo wychowywane albo przez ulicę ,może to prokurator zainteresowałby sie mmusią czy dbrae spełnia swoje obowiazki rozdicielskie odpowiedz »



więcej »