Przewoźnicy poniosą koszty niedostosowania polskiego prawa do unijnego?
Polscy przewoźnicy będą otrzymywać wysokie kary pieniężne za nieprawidłowe wystawienie kierowcom zaświadczenia dotyczącego przyczyn braku tzw. wykresówek.
11 kwietnia bieżącego roku weszło wżycie nowe rozporządzenie unijne nr 561/2006, które reguluje dopuszczalny czas pracy kierowców. Przewoźnicy już się z nim zapoznali i dostosowali czas jazdy kierowców do nowych przepisów. Jednak niewielu wie, że weszła również w życie nowa dyrektywa kontrolna nr 22/2006, która reguluje zasady kontroli prawidłowego wykonywania przepisów normujących czas pracy kierowców oraz zasady stosowania tachografów.
Wśród wielu zmian, w tym między innymi zwiększenie liczby kontroli Inspekcji Transportu Drogowego, nowa dyrektywa w art. 11 ust. 3 wprowadza upoważnienie dla Komisji Europejskiej do opracowania wzoru formularza, które będzie miał zastosowanie, gdy kierowca przebywa na zwolnieniu chorobowym lub urlopie wypoczynkowym albo gdy prowadził pojazd, do którego nie mają zastosowania przepisy.
W wykonaniu tego przepisu Komisja Europejska wydała 12 kwietnia bieżącego roku decyzję nr 230/2007 w sprawie wzoru formularza. W załączniku do decyzji dokładnie wskazano jak powinno wyglądać zaświadczenie, które pracodawca wystawia kierowcy.
Niestety polskie przepisy nie są dostosowane do przepisów unijnych. Zgodnie z art. 31 ust. 1 ustawy kierowca, który w danych dniach nie prowadził pojazdu lub prowadził pojazd, do którego nie mają zastosowania przepisy unijne, na żądanie osoby kontrolującej powinien przedstawić zaświadczenie, w którym zawarte są następujące dane:
- imię i nazwisko kierowcy,
- okres, którego dotyczy,
- wskazanie przyczyny nieposiadania wykresówek,
- miejsce oraz datę wystawienia,
- podpis pracodawcy.
Natomiast przepisy unijne wymagają dodatkowo jeszcze oświadczenia oraz podpisu samego kierowcy. Dodatkowo polska ustawa nie przewiduje żadnego wzorcowego formularza, który powinien być używany zgodnie z wymogami prawa unijnego.
Dyrektywa kontrolna oraz decyzja Komisji Europejskiej zostały skierowane tylko do państw członkowskich. Dlatego też polski ustawodawca powinien pilnie znowelizować art. 31 ust. 1 ustawy o czasie pracy kierowców, gdyż jest sprzeczny z regulacjami unijnymi.
Ostatnia nowelizacja polskiej ustawy o czasie pracy kierowców, która została podpisana przez prezydenta 23 maja bieżącego roku i czeka na publikację w Dzienniku Ustaw zmieniła art.31 ust. 1 ustawy, jednak nie dostosowała go do wymogów decyzji Komisji Europejskiej. Dlatego też polski Skarb Państwa może odpowiadać za brak dostosowania przepisów do prawa unijnego.
Jak na razie polscy przewoźnicy powinni stosować się wprost do przepisów unijnych, co pozwoli im uniknąć problemów podczas zagranicznych kontroli.