Gospodarka Niemiec nie zyskała zbyt wiele podczas ostatniego mundialu
Wbrew nadziejom ani drużyna piłkarska, ani gospodarka Niemiec nie zyskały zbyt wiele podczas ostatnich mistrzostw świata w piłce nożnej. Według dziennika "Sűddeutsche Zeitung", który powołuje się na raport specjalistów Niemieckiego Instytutu Gospodarczego (DIW), oczekiwania na koniunkturalny impuls dla gospodarki były niestety znacznie przesadzone.
Z informacji dziennika wynika, że zagraniczni goście zostawili w Niemczech około 500 mln euro, co było tylko połową oczekiwanej kwoty, a w swych zakupach skoncentrowali się na piwie, jedzeniu i gadżetach. Aż 40% sklepów zanotowało w czasie mundialu spadek obrotów, ponieważ wielu ich stałych klientów unikało w tym czasie wypraw do centrów miast.
Markus Kurscheidt z Uniwersytetu w Bochum, współautor obszernej analizy ekonomicznych efektów mundialu 2006 w Niemczech, szacuje, że Niemcy zarobili na mundialu nie więcej niż dwa mld euro. Dodatkowy wzrost gospodarczy natomiast liczy się w promilach. Kurscheidt przyznaje również, że zsumowanie wszystkich kosztów organizacji mistrzostw świata jest niemożliwy, ponieważ rząd przyznaje się zaledwie do wydatków na inwestycje nieprzekraczających 3 mld euro. Wydatki te nie obejmują jednak wielu pozycji takich jak: modernizacja dworców kolejowych czy ogromnych kosztów związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa.
Z analiz DIW wynika również, że zdecydowana większość turystów goszczących podczas mundialu i tak miała zamiar odwiedzić Niemcy w roku ubiegłym. Podobne zjawisko wystąpiło w czasie mistrzostw Europy w Grecji i Portugalii. Dodatkowe przychody z turystyki piłkarskiej okazały się w tych krajach niewiele większe.
Niemieccy eksperci są więc mundialem rozczarowani. Wzrosło nieco zatrudnienie, jednak tylko na czas mistrzostw. Według danych "Sűddeutsche Zeitung" dzięki mundialowi powstało ok. 10 - 50 tys. nowych miejsc pracy, co jednak, według dziennika, przy ponad czteromilionowym niemieckim bezrobociu nie jest godną wzmianki korzyścią. Nie zanotowano również żadnych znaczących efektów w postaci wzrostu obrotów handlu detalicznego. Okazało się także, że korzystne prognozy rządu przedstawiane przed mistrzostwami były całkowicie przesadzone.